Użytkownicy kilkuletnich maszyn dobrze wiedzą, że ich uruchamianie nie należy do najprzyjemniejszych czynności. Po naciśnięciu przycisku „Power”, można bez problemu skoczyć zaparzyć sobie herbatę, poczekać aż ta ostygnie i jeszcze ją wypić, zanim system operacyjny będzie w 100% zdatny do użytkowania. Oczywiście ma to swój urok, ale jakby nie patrzeć często w trakcie włączania komputera po prostu marnujemy czas. W ciągu dnia są to tylko sekundy, a w ciągu roku ta liczba wzrasta do potężnych rozmiarów.

Microsoft wyciągnął całkiem ciekawe wnioski ze swoich ostatnich badań w Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że maszyny mające na swoim karku więcej niż 3 lata, uruchamiają się aż o 65% wolniej niż te współczesne. Dłuższy czas bootowania w końcu się kumuluje i te kilka sekund zabranych nam każdego dnia, w końcu przeradza się w cały dzień z 365 (lub 366) dostępnych w danym roku. Na tym jednak sprawa się nie kończy. Okazuje się bowiem, że obecne komputery radzą sobie z niektórymi problemami aż 3,5 razy lepiej niż wcześniejsze rozwiązania, co oczywiście dodaje nam kolejną porcję straconego czasu.

Kolejne wyniki badania Microsoftu są naprawdę zaskakujące i… zabawne. Osoby z wiekiem 55 lub większym zwykle posiadają jednostki starsze niż 5 lat, które kradną aż dwie godziny w ciągu miesiąca na bootowanie. Przejdźmy jednak do tych komicznych rezultatów ankiet. Stare komputery stają się często powodem potężnych frustracji. Aż 2/3 użytkowników maszyn z wiekiem w przedziale 5-10 lat przyznało się do tego, że uderzało wolno działający sprzęt, albo ten powodował u nich łzy w związku z gniewem. Ba! Niektórzy powiedzieli nawet, że problemy, które sprawiał stary komputer, przyczyniły się do tego, że rozwścieczeni zaczynali… pić alkohol.

W dzisiejszych czasach wymiana komputera na nowy, nie musi się równać z kosmicznymi wydatkami. Zwykle wystarczy wstawienie nowego, pojedynczego podzespołu, albo dołożenie dodatkowej ilości pamięci RAM. Jeśli posiadacie roczny lub dwuletni komputer, osobiście polecam wymienić dysk twardy na SSD, który znacznie przyspiesza działanie systemu. Mówiąc znacznie, mam na myśli np. skrócenie czasu bootowania o dobre kilka, jak nie kilkanaście sekund (nie mówiąc już o szybszym wczytywaniu się programów oraz ich uruchamianiu). W końcu nikt nie chce zostać alkoholikiem przez swoją wolno działającą jednostkę, prawda?

źródło: digitaltrends.com | zdjęcie: pcworld.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej