Wiele osób traci władzę nad kończynami na skutek uszkodzeń rdzenia kręgowego. Choć w wielu krajach, w tym także w Polsce, prowadzi się badania nad rekonstrukcją nerwów, to jest to proces wyjątkowo trudny i dla wielu pacjentów jedyną nadzieją na odzyskanie sprawności może być stosowanie kierowanych myślą egzoszkieletów. Kierowane myślami protezy są także nadzieją na odzyskanie pełnej sprawności przez osoby które utraciły kończyny.

Najmniej inwazyjną metodą połączenia mózgu z protezą bądź egzoszkieletem jest opaska odczytująca fale mózgowe. Takie rozwiązanie mieliśmy okazję zobaczyć już dwa lata temu, podczas ostatnich Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Jest to jednak metoda mało precyzyjna. Znacznie lepszą kontrolę dawać mogą elektrody wszczepiane bezpośrednio do mózgu. Operacja na otwartym mózgu jednakże nigdy nie jest bezpieczną procedurą i zdarzały się już problemy zdrowotne powodowane przez wszczepione elektrody.

Złotym środkiem może się okazać opracowane przez naukowców z University of Melbourne rozwiązanie nazwane przez nich stentrodą (ang. stentrode). Jest to połączenie stentu naczyniowego z elektrodą. Urządzenie wprowadza się przez układ krwionośny w okolice kory ruchowej mózgu. Urządzenie rozwija się jak tradycyjny stent i zamocowuje na stałe w żyle. Metoda jest o tyle bezpieczna, że nie wymaga ona przerwania ciągłości opon mózgowych ani wprowadzania żadnego ciała obcego w tkankę nerwową, a technologia stentów jest od lat znana i powszechnie stosowana w kariologii.

Urządzenie umieszczone w pobliżu kory ruchowej daje znacznie dokładniejsze odczyty jej aktywności niż zakładane na głowę opaski. Badacze z Australii oceniają, że urządzenie uda im się przetestować na ludziach już w przyszłym roku. Początkowo badaniem ma zostać objętych troje sparaliżowanych pacjentów Austin Health Victorian Spinal Cord Service, którym stentroda posłużyć ma do sprawowania kontroli nad egzoszkieletami.

[źródło i grafika: popularmechanics.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!