Kiedy marzymy na jawie i fantazjujemy, wtedy nasz mózg pracuje kreatywnie, co skutkuje wytwarzaniem przez niego tzw. fal alfa. Naukowcy z Uniwersytetu Północnej Karoliny po raz pierwszy użyli nieinwazyjnej stymulacji elektrycznej aby wpłynąć dodatnio na powstawanie tych fal i udało im się zanotować wzrost efektywności o 7.4 procent.

„Potraktowani” niewielką ilością prądu badani rozwiązywali tzw. test Torrance’a, który jest znanym i popularnym w świecie nauki narzędziem do mierzenia poziomu kreatywności. Wyniki były niezaprzeczalne. Ci, którzy podczas 30-minutowego odpowiadania na kolejne pytania zostali wystawieni na prąd o częstotliwości 10 herców (który wpływa właśnie na fale alfa) uzyskali o wiele lepsze wyniki niż ci których mózgi „uszczęśliwiło” natężenie 40 herców (odpowiadające falom gamma) oraz grupa placebo.

Badający to zjawisko twierdzą, że ich odkrycie można zastosować np. w leczeniu depresji, gdyż choroba związana jest właśnie z osłabionym wytwarzaniem fal alfa. Poprzez elektryczność być może uda się w przyszłości zmieniać sposób myślenia chorych osób, wzmacniać ich umysły po to aby dzięki kreatywności, czyli poszukiwaniu nowych rozwiązań wydobyły się z dołka psychicznego.

[ źródło: sciencealert]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej