Palisz marihuanę, ale przeszkadza ci uczucie „haju”? W takim razie mamy coś dla Ciebie!

Brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu Wschodniej Anglii odkryli metodę oddzielenia właściwości przeciwbólowych medycznej marihuany od efektów ubocznych – takich jak odurzenie narkotykowe.

Badacze skoncentrowali się na głównym psychoaktywnym składniku konopi indyjskiej – THC – odpowiedzialnym nie tylko za odurzenie, ale również halucynację, urojenia, stratę pamięci, uczucie niepokoju lub uspokojenia. Eksperymenty na myszach pokazały, że substancja spowalnia również rozwój nowotworów.

Odkryto, że mechanizm odpowiedzialny za pożądane efekty medyczne funkcjonuje niezależnie od tego związanego z narkotycznym działaniem substancji. Oznacza to, że jeden z nich można „wyłączyć”, nawet jeśli drugiemu pozwoli się działać.

Podczas badań nad zdolnością THC do zmniejszania guzów nowotworowych, badacze odkryli, że wszystkie negatywne skutki działania substancji – „dziury” w pamięci, zmiany nastroju, niepokój i paranoja – były związane z jedną „drogą” nerwową w mózgu, niezależną od zdolności antynowotworowych substancji. Naturalnie, poczyniono odpowiednie kroki by wyizolować i zbadać tę drogę.

gty_lab_mouse_thg_120306_wblog

Zespół naukowców odkrył, że zawiera ona dwa typy receptorów kannabinoidowe i serotoninowe ułożonych bardzo blisko siebie, co sugerowało że substancja działa na oba rodzaje receptorów jednocześnie.

By ustalić co było efektem tej współpracy, naukowcy zablokowali jeden typ receptorów serotoninowych – 5HT2AR – w mózgach myszy i podali zwierzętom czystą dawkę THC. Następnie poddano gryzonie testom sprawdzającym pamięć, zachowanie, ból i zdolności motoryczne. Zwierzęta z „wyłączonym” receptorem serotoninowym zachowywały się inaczej w testach pamięci i nastroju – ale w testach dotyczących odczuwania bólu osiągnęły takie same wyniki jak myszy, które odczuły działanie THC w pełni.

Obecnie naukowcy chcą zbadać, czy podobne mechanizmy występują również w mózgu człowieka i czy da się skopiować efekt blokowania receptorów serotoninowych. Członek zespołu, Peter McCormick nazywa go „Murem Chińskim” pomiędzy receptorami serotoninowymi i kannabinoidowymi – murem który pozwoli na stosowanie marijuany medycznej bez negatywnych konsekwencji. Naukowiec widzi dwa warianty „idealnego lekarstwa” opartego o tę zasadę – substancję, która „nie rozpoznaje” receptora kannabinoidowego, gdy znajdzie się w pobliżu serotoniny lub niezależny od podawanego THC lek pozwalający „wznieść Mur Chiński” pomiędzy dwoma typami receptorów.

[źródło i grafika: sciencealert.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!