Często okazuje się, że nagranie jakiegoś błyskotliwego materiału wideo nie jest wielkim osiągnięciem w porównaniu do odnalezienia odpowiedniej ścieżki dźwiękowej, którą w dodatku legalnie można w takim filmie umieścić. Dzięki sztucznej inteligencji, stanie się to o wiele prostsze.

Dzięki Jukedeck, nowej technologii komponującej muzykę na podstawie wybrania kilku kryteriów, twórcy wideo mogą dostać tani, legalny soundtrack stworzony na potrzeby ich materiału. Wystarczy wybrać nastrój, gatunek, tempo i długość, a Jukedeck w zamian oddaje jedyną w swoim rodzaju piosenkę pasującą do podanych kryteriów.

Po latach pracy w ciszy, Jukedeck uruchomiło swoją usługę podczas wystąpienia na Techcrunch Disrupt London’s Startup Battlefield. Niezależni twórcy wideo mogą otrzymać prawa do wykorzystania pięciu kawałków za darmo, aby później płacić 7$ za jeden lub 15$ za cały soundtrack. Za 150$ zaś, twórcy dostają możliwość wykupienia ekskluzywnych praw autorskich do danego utworu.

Jukedeck zdaje się być jednym z ciekawszych pomysłów tego roku, a jego możliwości potencjalnego rozwoju rysują się bardzo obiecująco, zwłaszcza, że baza klientów, biorąc pod uwagę 300 godzin wideo uploadowanych na YouTube co minutę, jest przeogromna. Kilka słów uznania należy się założycielowi firmy, Edowi Rexowi. Na pomysł na Jukedeck wpadł on podczas studiów muzycznych na uniwersytecie w Cambridge. Uczestnicząc gościnnie na wykładzie na temat informatyki doszedł do wniosku, że jego projekt jest całkowicie możliwy do wykonania. Rex przystąpił więc do nauki programowania. Później, wraz ze swoim kolegą Patrickiem Stobbsem, doszlifowali swoją ideę, zbierając na nią między innymi 625 tysięcy funtów od Cambridge Enterprise i Cambridge Innovation Capital. Ostatnio, Jukedeck otrzymał kolejną przyjemną sumkę 2 milionów funtów, ponownie od CIC.

Użytkownicy mogą stworzyć swój soundtrack dzięki panelowi „MAKE”, wybierając różnorakie kryteria. Te zostają wysłane do chmury, gdzie w maksymalnie trzydzieści sekund tworzona jest uszyta na nasze potrzeby ścieżka dźwiękowa. Później, klient może przesłuchać to, co otrzymał i zdecydować, czy decyduje się na zakup. Inną alternatywą jest przeglądanie bibliotek darmowej muzyki, ta jest jednak wykorzystywana w materiałach tak często, że osoby, którym zależy na lepszym efekcie będą w końcu musiały po Jukedeck sięgnąć.

Aplikacja zapowiada się bardzo ciekawie – wreszcie zniknie niebezpieczeństwo nieświadomego naruszenia praw autorskich do ścieżki dźwiękowej.

[źródło i grafika: techcrunch.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej