Tak, to kolejny news o sztucznej inteligencji oraz postępie w jej ujarzmianiu. Tym razem jednak komputery nauczyły się sztuczki, którymi dysponował Batman w grach z serii Arkham Asylum czy szpiedzy z różnych serii filmowych. AI od Lyrebird jest teraz w stanie podrobić głos niektórych osób w krótkim czasie, na podstawie niewielkiej próbki. Choć może robi to niezbyt idealnie, to i tak wizja systemu mówiącego jak my jest mocno przerażająca.

Autorem technologii jest startup z Montrealu – Lyrebird. Zespół odpowiedzialny za ten projekt przeprowadził już nieco eksperymentów i zapewnia, że minuta czyjegoś nagrania posiada wystarczająco dużo DNA dotyczącego ludzkiego głosu. Tak niewielka próbka wystarczy, ponieważ sztuczna inteligencja potrafi znaleźć główne różnice pomiędzy głosem analizowanym, a dostępnymi w swojej wielkiej bazie danych. Dzięki temu rozróżnia on dwa zupełnie odmienne od siebie wokale i potrafi to oczywiście odpowiednio wykorzystać, czytaj zaczyna mówić tak jak osoba z próbki.

Technologia już działa i była zaprezentowana. Dzięki temu Lyrebird otrzymało już setki e-maili, które dotyczyły zastosowania samego programu. Niektóre firmy są zainteresowane implementacją tego AI do czytania audiobooków – użytkownik mógłby dzięki temu wybrać głos ulubionej gwiazdy, żeby ta przeczytała mu jego ulubioną książkę. Najlepszym pomysłem według mnie jest jednak zastosowanie tego rozwiązania w grach wideo – ta uczyłaby się naszej wymowy, a następnie dawałaby ją sterowanemu przez nas bohaterowi. Dzięki temu nasz identyczny pod wieloma względami awatar ratowałby księżniczki w opresjach przed smokami.

Oczywiście sztuczna inteligencja nadal jest odpowiednio dopracowywana, a autorzy implementują powoli pewne poprawki. Dla przykładu w niedalekiej przyszłości, będzie można kontrolować emocje generowanego głosu. Za kilka lat możemy zatem oczekiwać dopieszczenia tej technologii i mówiącego identycznie jak my sprzęt czy aplikacji.

źródło: digitaltrends.com | zdjęcie: lyrebird.ai

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!