Cukrzyca to choroba dotykająca już 5% wszystkich ludzi na Ziemi. Schorzenie wymaga stałego leczenia – badania stężenia glukozy we krwi i podawania odpowiednich ilości insuliny. Kilka dni temu pisaliśmy o wyjątkowo praktycznym projekcie glukometru, który integruje w sobie wszystkie potrzebne elementy (nakłuwacz, pojemnik na igły, pojemnik na testy) i samodzielnie może wyniki naszych badań przesłać lekarzowi. Jednak okazuje się, że nie jest to ostatnie słowo nauki w walce z cukrzycą.

Badacze z Harvard University oraz University of Virginia opracowali urządzenie, które nazywają sztuczną trzustką. Jest to połączeniu glukometru z pompą insulinową, a całe urządzenie wszczepianie jest pod skórę. Sztuczna trzustka, tak jak jej naturalny odpowiednik, na bieżąco dokonuje pomiarów stężenia glukozy we krwi i na ich podstawie wydziela do krwiobiegu odpowiednią ilość insuliny.

pancreas2
Nie mogło zabraknąć odpowiedniej aplikacji mobilnej

Monitorowanie poziomu glukozy w czasie rzeczywistym jest ważne dla osób, u których występują duże różnice w ciągu doby – zwłaszcza zaś dla tych prowadzących aktywny tryb życia. Zamontowanie pacjentowi urządzenia na stałe uniemożliwia również zajście sytuacji w której zapomina on o zbadaniu poziomu cukru we krwi.

Testy kliniczne urządzenia zaczną się jeszcze w pierwszej połowie tego roku. W trwającym pół roku badaniu udział ma wziąć 240 osób cierpiących na cukrzycę typu I, czyli rzadszą odmianę choroby, w której organizm prawidłowo reaguje na insulinę, natomiast trzustka nie wytwarza jej w wystarczającej ilości. W czasie badania „sztuczna trzustka” zostanie porównana do tradycyjnych pomp insulinowych. Uczeni chcą sprawdzić, czy dokładniej reguluje stężenie glukozy we krwi oraz czy ogranicza prawdopodobieństwo wystąpienia hipoglikemii.

Po zakończeniu pierwszego badania, 180 uczestników weźmie udział w drugiem eksperymencie, mającym określić skuteczność opracowanego na Harvardzie alternatywnego algorytmu kontrolującego urządzenie, który zamiast starać się utrzymywać stężenie glukozy na ściśle określonym poziomie, pozwoli na występowanie jego wahań w pewnym niewielkim zakresie. Po zakończeniu obu badań urządzenie powinno być gotowe do uzyskania atestu amerykańskiej Food and Drug Administration.

[źródło i grafika: iflscience.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej