W najnowszym filmie od Netflixa – Nie otwieraj oczu, bohaterowie mieli do czynienia z zagadkowym zagrożeniem. Każde spojrzenie powodowało przemożną chęć popełnienia samobójstwa. Tajemnicze potwory z Nieotwieraj oczu musiały być więc tak bardzo przerażające, że w rezultacie nie pokazano ich w filmie.

Z jednej strony irytowało to sporo widzów, ale z drugiej, pozwoliło uniknąć sytuacji z Cichego Miejsca. W nim właśnie świetnie budowane napięcie prysło, gdy zobaczyliśmy śmiercionośne istoty. Dodatkowo, sądząc z udostępnionych przez Netflix opisów, twórcy nie mieli pomysłu na potwora aż tak przerażającego. Mimo wszystko, widzowie byli ciekawi.

Teraz, dzięki opublikowanym na Instagramie zdjęciom zza kulis w końcu wiemy jak wyglądały tajemnicze potwory z Nie otwieraj oczu!

Tajemnicze potwory z Nie otwieraj oczu

Zdjęcia pokazują trzy etapy powstawania charakteryzacji. Od rzeźby koncepcyjnej, po proces nakładania aż do efektu końcowego. Jest to twarz jednocześnie młoda i stara, bezzębna i łysa, równie dobrze może należeć do zdeformowanego dziecka jak i osoby starej. Jest to niepojące, ale na pewno nie straszne oblicze. Tak mogłyby wyglądać osoby, które zbyt długo patrzyły na zagadkowe potwory, ale na pewno nie one same. Tajemnicze potwory z Nie otwieraj oczu musiały być tak przerażające, by zmusić patrzących do postradania zmysłów i samobójstwa. Koncepcja ze zdjęć na pewno taka nie jest.

Dlatego dobrze, że pozostały one bezcielesne dla widzów. Jeśli nie ma się odpowiedniego potwora, lepiej go w ogóle nie pokazywać. Zwłaszcza biorąc pod uwagę opinie o jednej z nakręconych, ale usuniętych scen. Twórcy orzekli, że była ona bardziej komiczna niż straszna. Na szczęście wyciągnęli z tego wnioski.

Czytaj też: Josh Stewart mówi o swojej roli w drugim sezonie Punishera

Źródło: cbr.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej