Talking Ally to nowe dzieło badaczy z Toyohashi University of Technology. Japończycy od lat słyną z doskonale rozwiniętej robotyki, jednak to, co niedawno przedstawili, znacznie różni się od dotychczasowych dokonań specjalistów od robotyki zarówno z kraju kwitnącej wiśni jak i całego świata.

Nowość, nazwana Talking Ally, to mały robocik, łypiący na człowieka jednym okiem i gadający do niego. Po co to komu? Czy chodzi o stworzenie towarzysza dla samotnych Japończyków mieszkających w piwnicy i przyklejonych do komputera? Nie. Nikt by nie chciał takiego towarzystwa. Dlaczego? Talking Ally nie ma najlepszego charakteru – jest bardzo upierdliwy.

Robotowi buzia się nie zamyka (choć tak naprawdę prawdziwą buzią nie dysponuje) a kiedy przestaniesz zwracać na niego uwagę natrętnie o sobie przypomina. I teraz właśnie doszliśmy do sedna całego projektu – robot wie, czy zwracasz na niego uwagę. Talking Ally, podobnie jak ludzie, ocenia zaangażowanie rozmówcy na podstawie mowy ciała. W przypadku dzieła Japończyków kluczową rolę odgrywa śledzenie wzroku rozmówcy.

Jak pokazały eksperymenty przeprowadzone z udziałem robota, ocena zaangażowania słuchacza bardzo ułatwia komunikację. Talking Ally za pomocą słów i gestów szybko zdobywa uwagę człowieka, co zapobiega jego dłuższej dekoncentracji i w efekcie utracie części przekazu. Wszystko wskazuje więc na to, że niedługo także od robota można będzie usłyszeć wściekłe: „czy ty mnie w ogóle słuchasz?”

[źródło i grafika: popsci.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!