WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Czy technologia 4D przyciągnie ludzi do kin?

Streaming, wielkie telewizory i potężne kina domowe powoli zaczynają odciągać potencjalnych klientów od kin. Trzeba ich zatem zachęcić do powrotu… lecz czym? Czyżby miały to być efekty 4D?

Firma CJ 4DPlex wierzy, że jedyną opcją, by ponownie napełnić sale kinowe jest wykorzystanie dobrodziejstw efektów 4D. Na nadchodzących targach CinemaCon w Las Vegas, CJ 4DPlex zamierza przedstawić specjalne fotele, które będą w stanie się poruszać, wibrować, a nawet łaskotać publikę tylko po to, by wzmocnić wrażenia płynące ze srebrnego ekranu. Zamontowane wiatraki oraz rozpylacze w odpowiednim momencie zaskoczą widza porywem ciepłego/zimnego wiatru (symulującego choćby pobyt w dżungli) czy rozpyloną chmurą wodnej mgiełki (która oddawałaby atmosferę ulewy). W kinach mają być też maszyny do produkcji bąbelków (żeby poczuć się jak pod wodą), albo do tworzenia gęstej mgły (by wzmocnić wrażenia z horrorów). Możliwości jest mnóstwo.

Osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu efektów – wyglądają one jak chwytanie się brzytwy przez tonącego, w tym przypadku przez kina, które mają coraz mniej klientów. Wychodzę z założenia, że do kina idę po to, by w spokoju obejrzeć film, nie żeby zostać spryskanym wodą, lub zawianym przez gorące powietrze. Nie widzę sensu dla tej technologii, choć rozumiem, że niektórzy myślą inaczej. Dodatkowo, ceny biletów na takie wzbogacane seanse prawdopodobnie od razu skoczą w górę.

źródło: cj4dx.com