promocja

Od kiedy James Cameron sprzedał prawa do Terminatora w 1984 roku, nie można powiedzieć, żeby ta seria przeżywała swoje najlepsze momenty. Po rewelacyjnej drugiej części, do której Cameron jeszcze przyłożył rękę, oceny kolejnych filmów wahają się w okolicach 6/10 na IMDB, a rottentomatoes są jeszcze bardziej krytyczne. Plotka jednak niesie, że reżyser „Deadpoola” prowadzi rozmowy z Cameronem dotyczące reaktywacji serii. I chociaż nie wiadomo, który moment fabuły miałby ten nowy film podchwycić, zaangażowanie twórcy „Terminatora” jest co najmniej obiecujące.

Nie można mówić tutaj jeszcze o oficjalnych wieściach, niestety. Ale parę przesłanek, takich jak odkupienie części praw do „Terminatora” w 2019, może brzmieć przekonująco. Takie posunięcie niewątpliwie posunęłoby tę franczyzę w dobrym, solidnym kierunku – Terminator może powrócić dokładnie taki, jakiego znamy i lubimy. Ciekawy jest również pomysł zaangażowania Tima Millera. „Deadpool” był jego debiutem reżyserskim. I wszyscy doskonale wiemy, że wyszedł on rewelacyjnie.

Ale nie zapeszajmy. Doniesienia te są, niewątpliwie, obiecujące i warto poczekać na potwierdzenia, nie warto jednak wyobrażać sobie nie wiadomo czego. Nie da się ukryć, że potencjał na kolejny film jest. Ale czy zostanie on wykorzystany? Zobaczymy.

Źródło: engadget.com