Dziś prezentujemy Wam test najnowszej odsłony słuchawek gamingowych – Asus Cerberus. Sprawdzimy jak ten model poradzi sobie w starciu z rzeszami przeciwników w najnowszym Wolfenstein’ie oraz w codziennym odsłuchu muzyki i w filmach.

W momencie kiedy pierwszy raz zobaczyłem słuchawki od razu ich nazwa skojarzyła się mi z grą Mass Effect oraz organizacją Cerberus. Tak więc już z początku zaplanowałem, że w związku z tym przypadkowym zbiegiem okoliczności, gdzie ja wielki fan ME otrzymałem takie a nie inne słuchawki i postanowiłem jeszcze raz przejść moją ulubioną grę. Lecz może zacznijmy od początku. Słuchawki dotarły do mnie w solidnym kartonie, przez którego plastikową szybkę mogliśmy zobaczyć co kryje się we wnętrzu.

Już na pierwszy rzut oka widać, że to nie byle jaki produkt. Kolorystyka jest dość standardowa – czarny, matowy kolor z lekkim ubarwieniem czerwienią. Nadaje to słuchawkom lekkiej drapieżności, agresywnego wyglądu pozostawiając go jednak uniwersalnym zarówno na lana jak i na przechadzkę miastem, niestety jest to kolorystyka dość powszechna w ostatnim czasie. Wraz ze słuchawkami otrzymujemy zestaw dokumentów, dodatkową przedłużkę oraz osobno mikrofon. Dzięki temu zabiegowi, odczepiamy mikrofon i nasze słuchawki nie tylko będą służyć do gier, ale także możemy je zabrać ze sobą w drogę, podpiąć pod telefon czy jakiś inny odtwarzacz i cieszyć się pełnią dźwięku.

Pod względem ciężkości zestaw może i nie należy do najlżejszych ale jego masa – 266 gram nie przytłacza aż tak bardzo i nadal wydają się być dość lekkie. Słuchawki mają konstrukcję zamkniętą przy zastosowaniu przetworników 60mm stanowią ciekawą pozycję wśród słuchawek stereofonicznych. Godne podziwu są nauszniki z materiału skóropodobnego, są duże, miękkie i naprawdę wygodne, do tego świetnie izolują otoczenie. Nawet osoby z pokaźnymi uszami powinny bez problemu zaznać komfort użytkując ten produkt. Pałąk posiada tzw. autoregulacje, dostosowuje się sam do naszej głowy, nie musimy nic z nim robić. Zapewnia to zawsze optymalne i wręcz idealne ułożenie na głowie. Jest on też na tyle pokaźny, że praktycznie nikt nie powinien mieć mu nic do zarzucenia. Na kablu zamontowanym na stałe do słuchawek znajdziemy także mały pilot do sterowania głośnością oraz przy podłączonym mikrofonie do jego wyciszania. Po zamontowaniu przedłużki starczy on nawet najbardziej wymagającym osobom pod względem doprowadzenia kabla do komputera. Wygląda także elegancko i jest naprawdę solidnie wykonany oraz zabezpieczony dodatkowym oplotem.

3

Pod względem praktycznym nasz produkt poddaliśmy testom w grach tj. Mass Effect 3, Battlefield 4 oraz Wolfenstein. W pierwszym tytule jakość dźwięku w postaci muzyki czy też efektów wybuchów, strzałów itd. stoi na wysokim poziomie. Wszystko jest odwzorowane wręcz perfekcyjnie, lecz prawdziwego porażenia doznajemy dopiero przy kwestiach wypowiadanych przez naszych bohaterów. Tutaj jest to czysta przyjemność, każda sylaba, samogłoska, wyraz, uniesienie bohatera jest wręcz fantastycznie odwzorowana (oczywiście mówimy o angielskiej wersji językowej). W przypadku pozostałych dwóch gier liczyć się będzie przede wszystkim pozycjonowanie przeciwnika. Nie ma nic bardziej ważnego dla gracza FPS’owego jak wiedza gdzie znajduje się jego przeciwnik, z której strony go zachodzi. Tutaj słuchawki także spełniają swoją rolę, może nie są one najlepszym przykładem sprzętu dla gracza FPS’owego lecz czego też wymagać od słuchawek stereo. Nigdy nie dorównają tym wyposażonym w realny dźwięk 5.1. Nie mniej jednak bez najmniejszego problemu wiedzieliśmy czy przeciwnik zachodził nas z lewej czy prawej.

W kwestiach komunikacji, która także jest ważna podczas rozgrywek multiplayer mikrofon radził sobie całkiem nieźle. Wypowiadane przez nas słowa były czyste i wyraźne, mikrofon rzadko łapał odgłosy naszego otoczenia. Ważne jest także aby wspomnieć, iż mimo tego, że sprzęt nosi miano gamingowego to jego znaczną zaletą jest muzyka. W trakcie użytkowania słuchawek miał przyjemność skorzystać z nich mój drogi kolega audiofil, który na co dzień korzysta ze znacznie droższego sprzętu firmy Bayerdynamic. Był on onieśmielony jakością dźwięku jaki generują Cerberusy. Perfekcyjnie dobrane tony niskie i wysokie, lekkiej poprawy środkowe pasmo, ale to i tak super wynik jak na słuchawki w przedziale cenowym 200 zł. Do podobnego wniosku doszedłem oglądając filmy.

Podsumowując słuchawki firmy Asus zasługują na miano jednych z lepszych jak nie najlepszych w swojej kategorii cenowej zestawów gamingowych i audiofilskich. Ich wygoda, jakość wykonania, design i uniwersalność są dla potencjalnego użytkownika niczym złote runo. Wreszcie ktoś pomyślał i zastosował wysokiej jakości przetworniki, ubrał to całkiem ładnie i dał przystępną cenę. Moim zdaniem jeśli ktoś zastanawia się w najbliższym czasie nad zmianą słuchawek to z pewnością powinien zastanowić się właśnie nad Cerberusami.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!