Pisząc coś ręcznie często chciało by się, aby od razu była zapisywana cyfrowa wersja naszych wypocin. W szczególności taka możliwość jest przydatna dla studentów, gdzie notatki od razu można by przechowywać w wersji cyfrowej. Na pomysł stworzenia takiego urządzenia wpadła firma IRIS. Czy udało jej się to zrobić porządnie?

Urządzenie zostało zapakowane w biało-niebieskie pudełko. Wraz z nim otrzymujemy kabel, zestaw instrukcji, ochraniacz na pióro oraz zestaw wkładów. Dodatki są dosyć podstawowe, ale nic więcej tak naprawdę nie potrzeba.

Pióro wygląda dość normalnie – jest całe białe. Zostało ono wykonane z tworzywa sztucznego. Na jednym z jego końców znajduje się miejsce na wkłady z tuszem. Są one standardowe (długość 67 mm, średnia 2,35 mm) więc nie powinno być problemów z ich wymianą. Z drugiej strony jest wejście służące do ładowania. Bateria starcza na 60 godzin ciągłego pisania więc spokojnie powinna wystarczyć. Odbiornik posiada prosty wyświetlacz. Obok niego umieszczony został włącznik oraz włącznik przesyłania Bluetooth (wersja 4.0 LE). Z tyłu znajduje się metalowy klips, którym przyczepia się go do kartki. Po prawej stronie jest wejście na kabel zasilający. Bateria starczyć ma na 16 godzin używania. IRISNotes Air 3 współpracuje z kartkami o wymiarze A4 i jest ono w stanie zapamiętać do 100 zapisanych stron.

Aplikacje

Zacznijmy od aplikacji mobilnej. Można ją pobrać zarówno na Androida jak i na iOS. Pozwala ona na automatyczne sczytywanie tego, co się aktualnie pisze. Notatki są przesyłane na bieżąco i nie ma większych opóźnień. Parowanie z piórem jest szybkie i bezproblemowe. Podczas pisania można tekst zmazać, zmienić kolor itp. – jest mnóstwo opcji, które pomogą w zachowaniu czystości w notatkach. Także, jak możecie zauważyć wyżej, można nakręcać filmiki w wybranej przez siebie ilości FPS. Appka działa dobrze i nie miałem z nią żadnych problemów.

Dostępna jest także aplikacja na komputer, która pozwala na ściąganie notatek, tłumaczenie ich na tekst i zarządzanie nimi. Interfejs został przetłumaczony na język polski więc nie ma większych problemów z obsługą. Więcej o jej działaniu przeczytacie w rozdziale testy.

Testy

Użytkowanie pióra i czytnika jest banalne. Czytnik należy przypiąć w lewym górnym rogu, prawym górnym rogu albo na środku góry kartki i włączyć zielonym przyciskiem. Przerzucenia kartki odbywają się w momencie kolejnego naciśnięcia przycisku. Na strat jedna uwaga – jeśli piszecie tekst i aktualnie pióro jest podłączone do smartfona to tam będzie się on zapisywał – nie w pamięci czytnika. Musicie wtedy uważać, żeby przypadkiem nie wyłączyć aplikacji bo stracicie tekst – nie ma tam automatycznego zapisywania. Jest to spory minus bo przez gapiostwo możecie stracić notatki. Jeśli już zapisujecie notatki w pamięci Air 3 to po podłączeniu do komputera automatycznie wyskoczy okno do pobierania danych i tam możecie ściągnąć notatki. Producent chwali się, że posiada algorytm OCR potrafiący odczytać do 30 języków. W moim przypadku prawie poprawnie zostało odczytane tylko pismo drukowane i pisane prosto. Konwersję pisma ręcznego można jeszcze poprawić jak przejdzie się odpowiedni trening dla programu, który dostosuje się do Waszego pisma. Moim montażem był środek i wtedy nie przetłumaczycie pisma pisanego bokiem, więc wszelkie podpisy krzywe odpadają. Co ciekawe, w przypadku diagramu i wykresu oprogramowanie zawieszało się i nie było w stanie wypluć wyniku konwersji – program za każdym razem się wyłączał. Natomiast wszelkie rysunki, napisy, wykresy czy diagramy są dobrze przekonwertowane do wersji cyfrowej i bez problemów możecie zapisać je w postaci pliku jpg.

Podsumowanie

IRISNotes Air 3 kosztuje około 600 zł. Cena jest zdecydowanie za duża i przez to z pewnością firma straci klientów. Sam produkt nie jest zły – notatki są idealnie przekonwertowane do wersji cyfrowej, nic nie jest pominięte i nie ma problemów z rysunkami, wykresami czy diagramami. Natomiast kuleje trochę oprogramowanie. Jeśli korzystacie z telefonu to notatki tylko tam się zapisują. Jak przypadkiem wyłączycie aplikację to możecie je pożegnać – szkoda, że nie ma automatycznego zapisywania. Aplikacja na Windowsa jest już lepsza, jednakże w przypadku moich notatek związanych z wykresem i diagramem nie była w stanie ona przekonwertować tego i się zawieszała. Sama konwersja tekstu najlepiej wypada w przypadku pisma drukowanego. Mimo przejścia treningu dla programu konwersja dalej była raczej słaba. IRISNotes Air 3 polecam tym osobom, którzy wszystko co piszą czy rysują chcą mieć w wersji cyfrowej – idealnie w klientów wpasowują się studenci, którzy dzięki temu urządzeniu wszelkie notatki, rysunki czy wykresy mogą mieć w formie cyfrowej co z pewnością ułatwi organizację notatek i dzielenie się nimi. Tyle, że w takiej cenie niewiele osób będzie stać na testowane urządzenie i to właśnie kwotę jaką musimy wydać na IRISNotes Air 3 uważam za jego największą wadę.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!