WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Test DNA wykrywający, czy piwo się nie zepsuło

Otwierasz butelkę ulubionego piwa i okazuje się, że nie smakuje ono tak jak powinno. Odpowiedzialne są za to pewne grupy bakterii, które teraz – dzięki nowemu testowi – zostaną wykryte, a co za tym idzie – mnóstwo bezbronnego piwa zostanie uratowane!

Pomimo największych starań wielu browarników, czasem zdarza się, że nikczemne bakterie przemkną się do danej partii piwa i psują je. Zwykle dowiadują się oni o nieprzyjemnym związku, gdy jest już za późno. Niektóre browary pobierają wówczas małe próbki swojego dzieła i sprawdzają na nich, czy nieszkodliwa bakteria będzie rosnąć. Jednakże Russian River ma w tym przypadku ciekawsze i bardziej proaktywne podejście. Ich piwo poddawane jest testom DNA, które w szybki sposób (w przeciągu kilku godzin) są w stanie zidentyfikować sprawców całego zamieszania, czyli zanieczyszczenie piwa bakteriami z gatunku Pediococcus i Lactobacillus. Psują one smak tego napoju, dlatego trzeba się ich pozbyć.

Jest oczywiście kilka rodzajów testów, wszystkie opierają się głównie na reakcji łańcuchowej polimerazy, czyli PCR. By prędko znaleźć nawet najmniejszą ilość danej bakterii w próbce piwa, PCR szuka nawet małego skrawka DNA, które łamie normy. Jeśli zostanie on znaleziony, wówczas PCR tworzy miliardy jego kopii, by czytnik był w stanie rozpoznać problem i zaalarmować o tym browarnika, zanim wszystko wyjdzie spod kontroli. Dzięki temu zaoszczędza się mnóstwo pieniędzy, a przede wszystkim piwa… i przez to świat staje się lepszy.

źródło: theverge.com; zdjęcie: flickr.com