Enermax to producent, który jest bardzo dobrze znany na rodzimym rynku. Jego produkty bardzo często są polecane przez wiele portali, sam producent otrzymuje wiele nagród. Kolejny produkt, któremu się przyglądam, to bardzo ciekawa koncepcja obudowy. Czy okaże się ona godna polecenia?

IVektor zapakowany jest w zwykłe, szare, kartonowe pudełko. Znajdują się na nim podstawowe informacje dotyczące sprzętu i nic poza tym. Do obudowy dołączony jest speaker, zestaw opasek zaciskowych oraz śrubek, instrukcja obsługi i szyny montażowe. Instrukcja jest w języku polskim, a dzięki dobrym obrazkom idealnie wyjaśnia wszystkie zagwozdki. Cieszą dołączone opaski, dzięki którym utrzymanie porządku w obudowie będzie znacznie łatwiejsze. Duża ilość szyn montażowych sugeruje możliwość zainstalowania wielu dysków.

Obudowa ma wymiary 495 mm x 234 mm x 508 mm i waży około 6,1 kg. Zmieścimy w niej płyty główne formatu ATX oraz micro ATX. Warto tutaj powiedzieć, że dostępna ona jest w dwóch wersjach kolorystycznych: białej i czarnej (którą otrzymałem na testy). Wykonana ona została z tworzywa sztucznego z elementami wykonanymi ze stali SECC.

Enermax naprawdę porządnie podszedł do tematu nowej obudowy i prezentuje się ona wyśmienicie. Wygląd przodu płynnie przechodzi na górę co prezentuje się znakomicie. A wracając do danej sekcji obudowy. Sam przód został wykonany z tworzywa sztucznego. Do dyspozycji mamy 3 zatoki 5,25″, które bardzo łatwo można otworzyć dzięki. Poniżej znajduje się miejsce dla dwóch wentylatorów 120 mm, które nie zostały dołączone do iVektora. Przenia kratka, przez która wentylatory mają zasysać powietrze, posiada filtr przeciwkurzowy.

Góra obudowy jest wykonana bardzo podobnie jak przód. Także tam znajdziemy specjalną kartkę, którą wentylatory mogą „oddychać”. Na górze zmieścimy 2 sztuki 120 mm śmigieł albo jeden 240 mm radiator. Oczywiście także tutaj znajduje się filtr przeciwkurzowy. Troszkę niżej, z boku znajduje się panel wejścia/wyjścia. Producent do dyspozycji oddaje dwa wejścia USB 3.0, dwa USB 2.0, gniazdo na słuchawki i mikrofon oraz kontroler obrotów tylnego wentylatora. Do dyspozycji są trzy jego stany- low, high i pośredni. Oprócz tego są także przyciski startu i restartu komputera oraz diody informujące o jego pracy.

Obie boczne blachy są wykonane identycznie. Zamykane one są na szybkośrubki, a ich demontaż ułatwiają specjalne rączki. Mają one także wypukłości na wysokość około 10 mm, które powiększają miejsce na cooler CPU oraz na odpowiednie ułożenie okablowania. Jedyne do czego mogę się przyczepić to ich grubość: są one stosunkowo cienkie, łatwo wyginają się w rękach.

IVektor stoi na czterech nóżkach, które u podstawy wyłożone zostały gumą. Dzięki niej obudowa nie przesuwa się w miejscu, jest także bardzo stabilna. Oprócz tego, na spodzie możemy zamontować jeden wentylator 120 mm. Jego miejsce także jest „ofiltrowane”, zresztą podobnie jak miejsce w którym montujemy zasilacz. Widać, że do tej kwestii Enermax przykłada duże znaczenie.

Tył, jak to w większości konstrukcji, jest typowy. Na spodzie mamy miejsce na zasilacz, powyżej siedem demontowanych zaślepek PCI, następnie dwa wyjścia na węże od chłodzenia wodnego i na samej górze jedyny 120 mm wentylator dołączony do zestawu. Warto zauważyć, że jest on zasilany ze złącza molex. Ale generalnie nie ma niczego zaskakującego ani nie mam czego się przyczepić.

Wnętrze to zwykle ta część obudowy, która ma największy wpływ na moją ocenę. Nie raz złe zaprojektowanie przekreśliło jakiekolwiek szanse na dobry wynik. Tym razem tak nie jest, ale po kolei. Zasilacz standardowo montujemy na czterech gumowych podstawkach, które eliminują powstające drgania. Idąc wyżej karty PCI montowane są niestety z wykorzystaniem narzędzi.  Jak już wcześniej wspomniałem, na górze istnieje możliwość montażu chłodnicy 240 mm, co jest dużym plusem dla maniaków chłodzenia cieczą.  Na środku tacki na płytę główną znajduje się duży otwór, dzięki któremu montaż chłodzenia procesora nie będzie wymagał demontażu płyty głównej. Obudowa umożliwia także beznarzędziowy montaż do 3 urządzeń 5,25″, siedmiu 3,5″ oraz czterech 2,5″. Warto tutaj zaznaczyć, że środkowy koszyk na dysk można usunąć z obudowy, dzięki czemu będziemy mieli aż 415 cm miejsca na kartę graficzną. Od razu też powiem, że w obudowie można zamontować chłodzenie o wysokości do 179 cm, czyli przestrzeń jest ogromna. A co z systemem zarządzania okablowaniem? Do dyspozycji mamy trzy otwory (szkoda, że nie oplecione gumą), które umożliwiają „wyrzucenie” kabli za tackę na płytę główną. Dzięki wybrzuszeniu na bocznej blasze, spokojnie one się tam zmieszczą. Po lewej, górnej stronie jest otwór, którym uparte osoby przerzucą kabel zasilający CPU. Aczkolwiek potrzeba do tego wiele cierpliwości.

Testy i podsumowanie

Metodologia testów:

  1. CPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu OCCT 4.40. Pomiary w spoczynku wykonywane są po 30 min od włączenia komputera. Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 20 min działania testu OCCT Linpack. Zaprezentowana temperatura jest średnią z najwyższych temperatur osiągniętych przez każdy rdzeń procesora.
  2. GPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu Furmark 1.13. Pomiary w spoczynku wykonywane są po 30 min od włączenia komputera. Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 20 min działania testu Furmark stability.

cpu gpu

Zgodnie z przewidywaniem, obudowa w testach wypadła słabo. Główną tego przyczyną jest tylko jeden dołączony wentylator, który nie zapewnia wystarczającego obiegu powietrza. Zdecydowanie należy zakupić dodatkowe śmigła. Wspomnę jeszcze, że to dołączone jest stosunkowo ciche nawet na maksymalnych obrotach.

Enermax iVektor to obudowa bardzo dobra. Prezentuje się ona wyjątkowo pięknie, dodatkowo nie mam zarzutów co do jej wykonania. Jedynie boczne blachy mogły by być grubsze. System zarządzania okablowaniem jest dobry, przestrzeń w środku także pozwala na montaż najdłuższych kart graficznych i najwyższych coolerów procesora. Ważnym plusem jest także zastosowanie filtrów przeciwkurzowych z przodu, na górze i na spodzie obudowy. Jedną z ważniejszych wad jest tylko jeden dołączony wentylator, ale to da się łatwo zmienić. Jeśli macie około 270 zł do wydania to zakup iVektora będzie bardzo dobrą decyzją.

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!