Enermax najbardziej znany jest z produkcji zasilaczy. NAXN Advanced 550W udowodnił w teście, że firma jest jedną z najlepszych na świecie. Parę lat temu producent wszedł na rynek chłodzenia i obudów. Kto nie pamięta wentylatorów Magma? Każdy amator chłodzenia wodnego chciał je mieć na chłodnicy. Z obudowami bywało różnie- niektóre były niszczone w testach wykonanych przez różne portale, inne zaś radziły sobie znakomicie. Jak prezentuje się Ostrog na tle konkurencji?

Obudowa zapakowana jest w duże, kartonowe pudełko. Jest na nim nazwa produktu i podstawowe informacje. Producent mocno przyoszczędził na jego wyglądzie, ale przecież to nie jest ważne. Enermax do produktu dołącza instrukcję obsługi, szyny do montażu dysków, opaski zaciskowe, speaker, zestaw śrubek, zaślepkę PCI. Instrukcja bardzo dobrze opisuje montaż podzespołów i co najważniejsze jest w języku polskim. Dołączona zaślepka PCI sugeruje, że są one wyłamywane. Jest to rzecz, której wyjątkowo nie lubię w obudowach. Cieszą dołączone opaski zaciskowe. Dzięki nim łatwiej będzie utrzymać porządek w obudowie.

Ostrog ma wymiary 200 mm × 460 mm × 480 mm (szerokość × wysokość × długość) i waży 5,3 kg.. Została wykonana ze stali SGCC/SECC oraz plastiku. Jest ona zgodna z płytami głównymi w formacie ATX oraz mATX. Obudowa to klasyczny midi tower i dostępna jest w czterech wersjach kolorystycznych: czarna, biała, różowa oraz czarna z białą ramką. Ta ostatnia jest właśnie przedmiotem tego testu. 

Przód obudowy jest częścią głównie wykonaną z plastiku. Jedynie biała ramka jest metalowa. Na samej jego górze znajdują się cztery zatoki 5,25 cala oraz jedną 3,5 cala. Na samym dole jest logo producenta. To, co mnie strasznie zdziwiło, to brak otworów w miejscu, w którym można zamontować wentylator 120 mm. Skąd on ma brać powietrze? Teoretycznie do tego ma służyć ramka, ale otwory w niej są zdecydowanie za małe. Przepływ powietrza będzie zaburzony. Pierwsza poważna wada Ostroga.

Na górze znajduje się panel wejścia-wyjścia. Do dyspozycji mamy jedno wejście USB 3.0, trzy wejścia USB 2.0, wejście na mikrofon oraz wyjście słuchawkowe. Na samym środku znajduje się duży przycisk power, po lewej jest mniejszy przycisk reset. Są także dwie diody informujące o pracy komputera. Zabrakło mi choćby namiastki kontrolera obrotów. W konkurencyjnym Zalmanie Z3 możemy go znaleźć. Choć fakt faktem, że jest on dosyć słaby. Dalej na górze znajduje się miejsce na dwa wentylatory 120 lub 140 mm. Spokojnie zmieści się też tam chłodnica.

Obie boczne blachy wykonane są z bardzo cienkiego metalu. Wyginają się one nawet w rękach. Obie są też mocowane za pomocą szybkośrubek. Na lewym boku znajdziemy miejsce na dwa wentylatory 120 lub 140 mm. Dodatkowo, ten bok ma plastikową rączkę, która ma pomóc w demontażu. Prawy bok jest całkowicie standardowy- zwykła blacha.

Na spodzie Ostroga znajdziemy rzecz rzadko spotykaną- miejsce na wentylator 120 mm. Oczywiście obszar, w którym montujemy zasilacz, także posiada odpowiednią kratkę. W tym miejscu znajduje się także filtr przeciwkurzowy. Jest on bardzo dobrej jakości i dostęp do niego nie wymaga obrócenia obudowy. Enermax stoi na czterech plastikowych nóżkach, które zostały od spodu wyłożone gumą. Obudowa nie ślizga się i stoi bardzo stabilnie.

Tył Enermaxa jest standardowy. Na górze znajdziemy zamontowany wentylatora 120 mm. Jest to model CC12025M12S firmy CoolCox. Poniżej mamy dwa wyjścia na węże od chłodzenia wodnego oraz siedem zaślepek PCI. Niestety, są one wyłamywane. Sprawę minimalnie ratuje dołączona zaślepka, ale wciąż jest to kolejna wada produktu. Na samym dole mamy miejsce na zasilacz.

Teraz parę słów o wnętrzu. Na środku tacki na płytę główną znajdziemy duży otwór, umożliwiający montaż chłodzenia CPU bezpośrednio w obudowie. Jest on wystarczająco duży, aby nie było problemów z montażem backplate. Są także trzy otwory (jeden na dole, dwa po prawej stronie) pozwalające na wyprowadzenie kabli na tył Ostroga. Tam mamy około 15 mm wolnej przestrzeni. Jest to wielkość normalna dla obudów w tym przedziale cenowym. Mamy także w lewym górnym rogu otwór na wiązkę EPS z zasilacza. Urządzenie zasilające stawiamy na czterech gumowych nóżkach. Bardzo dobrze wytłumiają one ewentualne drgania. Do dyspozycji mamy pięć wewnętrznych zatok dla dysków 3,5 cala oraz cztery zewnętrzne 5,25 cala. Wszystkie urządzenia montowane są beznarzędziowo. Dodatkowo, jeden z koszyków na dyski jest demontowany. Dzięki tej opcji możemy powiększyć miejsce na kartę graficzną z 286 mm do 413 mm. Wadą jest dolny koszyk, który umożliwia montaż dysków równolegle do obudowy. Zdecydowanie pogorszy nam to możliwości aranżacji okablowania. Wspomnę też, że maksymalna wielkość coolera procesora wynosi 174 mm (przy braku bocznego wentylatora). Obudowa nie umożliwia bezpośredniego montażu dysku SSD, co wydaje się w dzisiejszych czasach bardzo dziwne.

 Testy i podsumowanie

Metodologia testów:

  1. CPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu OCCT 4.40. Pomiary w spoczynku wykonywane są po 30 min od włączenia komputera. Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 20 min działania testu OCCT Linpack. Zaprezentowana temperatura jest średnią z najwyższych temperatur osiągniętych przez każdy rdzeń procesora.
  2. GPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu Furmark 1.13. Pomiary w spoczynku wykonywane są po 30 min od włączenia komputera. Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 20 min działania testu Furmark stability.

cpu gpu

Jak wynika z testów, tylko jeden dołączony wentylator nie jest w stanie zapewnić dobrego obiegu powietrza. Dobrze jednak, że mamy całe mnóstwo możliwości zamontowania większej ilości śmigieł.

Enermax Ostrog nie jest złą obudową ale też nie zachwyca. Błąd w wykonaniu przedniego panelu, cienkie blachy, wyłamywane zaślepki PCI- to tylko niektóre z wad. Do plusów należy zaliczyć ciekawy wygląd, duża ilość miejsca na kartę graficzną, dobre wykonanie. Ale te cechy można znaleźć choćby u konkurencyjnego Zalmana Z3. Dodatkowo, konkurencja często nie posiada wymienionych wad. Cały problem polega też na cenie, która zaczyna się od 175 zł. Moim zdaniem, za mniejsze pieniądze można znaleźć u konkurencji lepszą obudowę. 

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!