WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test podkładki chłodzącej Enermax TwisterOdio

Całkiem niedawno miałem przyjemność przetestować podkładkę Enermax Aeolus Pure. Była ona naprawdę znakomita, Enermax wywarł na mnie duże wrażenie swoim produktem. Dzisiejszy test poświęcony będzie kolejnemu produktowi tego typu. Od brata różni się ona znacznie mniejszym wentylatorem oraz posiadaniem głośników. Czy to tylko jedyne różnice w rodzinie? Zapraszam do przeczytania testu.

Podkładka zapakowana jest w porządne kartonowe pudełko. Z tyłu ponownie znajdziemy opis w języku polskim. Znowu moja radość nie zna granic, gdyż bardzo rzadko z tym się spotykam. Jest tam także bardzo porządnie opisana specyfikacja produktu. W pudełku znajdziemy kabel USB o długości około 68 cm oraz przewód audio 3,5 mm o długości około 70 cm. Ponownie nie ma instrukcji obsługi a gwarancja wynosi 24 miesiące.

TwisterOdio wykonana jest w większości z plastiku. Jedyna aluminiowa część, oprócz grilla, to miejsce, w którym kładziemy laptopa. Została też ona wykonana na kształt plastra miodu. Na jej środku znajdziemy 120 mm wentylator. Całość wygląda solidnie, aczkolwiek po Aeolus Pure pozostaje pewien niedosyt jakości. Nic nie przebije całości z aluminium. Z tyłu, po bokach, znajdują się dwa 40 mm głośniki. Mają one moc 2W oraz Enermax zastosował przetwornik DreamBass. Panel sterowania umieszczony jest po prawej stronie, we wnęce schowanej około 25 mm od krawędzi podkładki. Jest to pierwsza poważna wada. Dostęp do niej, w przypadku gdy podkładka stoi na twardej powierzchni, jest tragiczny. Osoby z większymi dłońmi będą musiały ją podnieść, albo przed postawieniem na niej laptopa ustawić preferowane opcje. Problem będzie w szczególności w nocy. A opcji do regulacji jest sporo. Możemy płynnie sterować obrotami wentylatora, od 800 rpm do 1400 rpm. Można go także całkowicie wyłączyć. Obok znajduje się zielona dioda informująca o pracy podkładki. Następnie mamy włącznik głośników, wejście mini USB oraz gniazdo Mini Jack. Brakuje jedynie pokrętła do regulowania głośności. Wszystko było by super, gdyby nie fatalny dostęp. Jest jeszcze jedna wada produktu- nie ma specjalnego miejsca ani na kabel USB ani na kabel Mini Jack. Wszystko musimy nosić w pokrowcu od laptopa z nadzieją, że nic się nie zgubi. Zaletą, w porównaniu do brata, jest waga- tylko 784 gTwisterOdio stoi na czterech gumowych nóżkach, które zapewniają, że podkładka nie poruszy się na żadnej powierzchni.

Testy i podsumowanie

Metodologia testów:

  1. CPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu OCCT 4.40. Pomiary w spoczynku wykonywane są po 30 min od włączenia komputera. Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 20 min działania testu OCCT Linpack. Zaprezentowana temperatura jest średnią z najwyższych temperatur osiągniętych przez każdy rdzeń procesora.
  2. GPU: temperatury są odczytywane za pomocą programu Furmark 1.13. Pomiary w spoczynku wykonywane są po 30 min od włączenia komputera. Pomiary podczas obciążenia odbywają się po 20 min działania testu Furmark stability.
  3. HDD: temperatury są odczytywane za pomocą programu HDTune 2.54. Zaprezentowany wynik jest najwyższym osiągniętym podczas testu odczytu.

Testy zostały wykonane na maksymalnej prędkości obrotowej. Różnica między nią a minimalną prędkością jest znikoma.

cpu gpu hdd

TwisterOdio nie powala wydajnością. W przypadku procesora temperatura spadła o 1,5°C. Z karta graficzną było troszkę lepiej. Zanotowałem spadek, pod obciążeniem, o 2°C.Najlepiej było w przypadku dysku twardego – niższa temperatura o 4°C. Są to bardzo niskie wartości, nieporównywalne nawet do brata. A co z głośnością? Ona także kuleje, na najniższych obrotach laptop w spoczynku jest na równi z podkładką, na najwyższych Enermax przebija notebook’a o 5 dBA, co jest dużą wartością. Zwyczajnie TwisterOdio jest mocno słyszalny podczas zwykłej pracy. Dźwięk głośników także nie powala. Po prostu grają, a dźwięk jest czysty. Tak, oferują lepszą jakość niż w większości głośników zastosowanych w laptopach. Na pewno też są głośniejsze i pozwolą na włączenie w miarę głośnej muzyki na imprezie. Ale liczyłem na coś więcej, w szczególności, że to główna zaleta podkładki.

Podkładka wypadła blado na tle Aeolus Pure. Może to wina, że brata przetestowałem wcześniej i miałem wygórowane wymagania? Ale spójrzmy też na fakty. TwisterOdio jest głośniejszy i mniej wydajny. Jest też wykonany w większości z plastiku. Panel służący do sterowania jest ukryty w fatalnym miejscu, nie ma przestrzeni przeznaczonej na przechowywanie dodatkowych kabli. Jego główna zaleta – głośniki- grają czysto, są w miarę głośne. Ale zdecydowanie lepiej jest kupić tańsza podkładkę i zainwestować w dodatkowy sprzęt grający. Podkładki nie polecam, podobną wydajność dostaniecie za znacznie mniejsze pieniądze.