Pro-Gamer debiutuje na łamach Whatnext ze swoim fotelem Maveric. Konkurencja w tej branży jest dosyć duża i produkty muszą być naprawdę niezłe aby się wybić na rynku. Czy firmie udało się to osiągnąć?

Fotel otrzymałem w standardowym opakowaniu. Co ciekawe, pisze na nim Maverick a nie Maveric – ktoś pomieszał w fabryce nazwy. Wraz z nim w środku znajduje się instrukcja, śrubki, śrubokręt oraz pozostałe części fotela. Montaż jest raczej prosty i jedna osoba w 30 minut spokojnie da sobie z nim radę. Gwarancja wynosi 24 miesiące.

Wygląd i wykonanie

Przypominacie sobie może fotel Genesis Nitro 550? Jeśli nie to zaglądnijcie w test, bowiem są to prawie identyczne konstrukcje. Różnią się one od siebie kilkoma cechami, które na pewno wpływają na jakość użytkowanie. Jednakże sam szkielet pozostaje bez większych zmian. Do tej kwestii będę jeszcze wracał. Maveric wygląda bardzo dobrze. Otrzymałem go w wersji czerwonej, ale w sprzedaży jest jeszcze model szary czy biały. Jest to konstrukcja typowo kubełkowa. Cały fotel został wyłożony skórą ekologiczną. Podłokietniki są regulowane w dwóch płaszczyznach (producent informuje o 3 kierunkach). Można je podnieść albo obrócić w prawo lub w lewo. Tak samo cały fotel można obniżać lub podwyższać w zależności od Waszego wzrostu.

Oparcie może rozłożyć do 180° i uciąć sobie drzemkę. Maveric posiada też opcję bujania, której moc można regulować. Z fotelem otrzymujemy dwie poduszki pod kręgosłup lędźwiowy oraz szyjny. Ta druga ma jakby dwa rogi co ma zwiększyć komfort użytkowania. Obydwie poduszki można regulować w pionie co jest raczej niezłym wyjście. Kółka Maveric są poliuretanowe, dzięki czemu można na nich jeździć praktycznie po każdej powierzchni. Na koniec kilka parametrów technicznych. Siedzisko ma szerokość około 500 mm a oparcie długość około 800 mm. Dzięki temu nawet wyższe czy cięższe osoby powinny się na nim spokojnie zmieścić.

Wrażenia z użytkowania

Z fotela standardowo korzystałem około 2 tygodni. Zacznę od tego, co mi najbardziej przeszkadzało. Oczywiście jest tym wykończenie ze skóry ekologicznej. Co z tego, że ładnie wygląda, jest dobrze wykonane i specjalnie zabezpieczone, jak przyjdą upały i zaczniecie pływać? Zdecydowanie nie polecam takich rozwiązań w fotelach bo w lecie będziecie mieli sporo nieprzyjemności. Przeszkadzała mi jeszcze jedna rzecz – zmiana w poziomie podłokietników. Fajnie, że można je dopasować do siebie, ale zmieniają one swoje położenie zbyt łatwo. Często obracając fotel przy siadaniu podłokietniki obracały się razem z nim – strasznie to irytuje. Także samo ich wyłożenie nie jest zbyt wygodne – jest to typowe tworzywo sztuczne, które mogło by być chociaż trochę miększe.

Poza tym siedziało mi się na Maveric całkiem nieźle. Siedzisko i oparcie są wyłożone grubą pianką, które jest odpowiednio twarda. Siedzisko jest też dosyć szerokie co pozwala na wygodne ułożenie siebie. Obie poduszki pod kręgosłup dobrze spełniają swoją rolę. W szczególności wygodna jest ta w kształcie rogów, której wysokość można dopasować i świetnie włożyć głowę pomiędzy rogi – jest to fajne uczucie. Wadą rozwiązania jest to, że jeśli jesteście dosyć wysocy to i tak nie ułożycie jej odpowiednio – poduszka będzie za nisko. Przy moim wzroście 182 cm jest jeszcze okej, ale większe osoby mogą mieć problemy. Kolejna rzecz to bujanie i rozkładanie fotela – wszystko jest w jak najlepszym porządku. Także dzięki regulacji siedziska w pionie można dopasować go do wysokości biurka. Kółka radzą sobie z jazdą po dywanie a także nie rysują paneli. Generalnie siedziało się na fotelu po prostu dobrze – bez szaleństw ale też bez jakiegoś większego dyskomfortu.

Podsumowanie

Pro-Gamer Maveric kosztuje normalnie około 844 zł, ale niektóre wersje (w tym czerwoną) można kupić już za 611 zł. Sytuacja wygląda tak, że w normalnej cenie nie warto kupować tej konstrukcji, ale w niższej można się już nad nią zastanowić. Za ok. 850 zł znajdziecie znacznie wygodniejsze i lepiej wykonane fotele. Przykładem jest choćby Diablo X-Fighter, na którym siedziało mi się wygodniej. Natomiast za 611 zł ciężko o coś wygodniejszego. Fakt, wcześniej wspomniany Genesis Nitro 550 kosztuje już od 650 zł w zależności od wersji i posiada materiałowe wykończenie, ale np. czerwony kolor znajdziecie za 800 zł. Dlatego też w tej niższej cenie Maveric jest warty polecenia. Największą jego wadą jest wykończenie ze skóry ekologicznej. Gdyby udało się to zmienić na choćby częściowy materiał to kto wie, może nawet poleciłbym go w większej cenie.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!