Zbliża się lato a więc okres, w którym wyjeżdża się ze znajomymi, grilluje i spędza czas na dworze. Bardzo często przy takich okazjach przydaje się dobry, bezprzewodowy głośnik. Czy Rockman L sprawdzi się w takim zastosowaniu?

Głośnik otrzymałem w białym opakowaniu. Wraz z nim w środku znajduje się instrukcja, kabel micro USB oraz audio 3,5 mm. Instrukcja posiada opis w języku polskim i dobrze wyjaśnia użytkowanie. Kable są dosyć standardowym dodatkiem i pozwalają na ładowanie głośnika czy przewodową komunikację. Gwarancja wynosi 24 miesiące.

Rockman L wygląda bardzo dobrze. Połączenie kolorystyki czarnej z czerwonym (w sprzedaży jest jeszcze wersja czarno-niebieska) jest dobrym pomysłem. Dodatkowo, głośnik wygląda „survivalovo” co także może się podobać. Jego wymiary to 185 mm x 5 mm x 77 mm a waży on 440 g. Jest on więc ciężki, natomiast w jego przenoszeniu pomaga gumowy dodatek. Na górze Rockman L znajdują się cztery przyciski służące do włączenia, sterowania głośności oraz pauzowania czy odbierania telefonów. Na spodzie znajdują się dwie gumowe nóżki, dzięki którym głośnik stoi bardzo stabilnie oraz nie ślizga się po różnych powierzchniach. Także na spodzie jest gwint, który umożliwia montaż głośnika np. na statywie. Po prawej stronie znajduje się gumowa zaślepka, a po jej otwarciu widać gniazdo zasilające oraz wejście AUX. Jakość wykonania całości jest świetna. Warto od razu wspomnieć o certyfikacie IPX5, który zapewnia całkowitą ochronę przez strumieniem wody, deszczem czy zachlapaniem – idealnie sprawdzi się to przy wycieczkach czy podczas wypadów pod namioty.

Produkt Hamy posiada 2150 mAh akumulator Li-Ion, który zapewnia czas grania przy łączności Bluetooth do 6 godzin i przy Aux do 16 godzin. Czas jego ładowania to 6 godzin. Rockman L posiada dwa głośniki działające w systemie stereo o mocy 6 W. Impedancja wynosi 4 ohm a przedział częstotliwości grania jest od 180 Hz do 20000 Hz. Łączność bezprzewodowa odbywa się za pomocą Bluetooth 4.1 a jej zasięg to 10 m.

Testy

Testy zostały wykonane przy użyciu smartfona Samsung Galaxy S7. Zacznijmy od łączności. Głośnik nie przerywa podczas grania i bezproblemowo jest wykrywany przez smartfona. Zasięg jest dobry – na piętrze nie ma z nim problemów, przerywać zaczyna dopiero po zejściu ze schodów, czyli zasięg jest porównywalny do konkurencji. Czas grania oceniam także dobrze. Przy około 50% mocy uzyskałem czas blisko 6 godzin przy połączeniu Bluetooth. Samo używanie jest bezproblemowo – przyciski działają w miarę lekko. Szkoda jedynie, że jak jest ciemno to one zlewają się z tłem – ich opisy mogły by być białe. Ale poza tym nie ma  żadnych problemów.

Maksymalna głośność spokojnie wystarczy na małą domówkę – pod tym względem jest dobrze. Warto od razu wspomnieć, że na maksymalnej głośności nie występuje trzeszczenie czy inne zniekształcenia dźwięku. Rockman L zadziwił mnie muzyką – stoi ona naprawdę na dobrym poziomie jak na tak tani głośnik. Dźwięki są czyste, słyszalna jest różnica pomiędzy wokalem a muzyką. Także można spokojnie rozróżnić instrumenty. Tony średnie są dobrej jakości, tak samo jak wysokie – nie ma większych przekłamań czy przerysowania. Tony niskie także oceniam bardzo dobrze – słychać ich obecność a nawet można wyczuć lekki bas. Generalnie jestem bardzo pozytywnie zaskoczony muzyką – nie spodziewałem się takiej jakości.

Podsumowanie

Hama Rockman L kosztuje około 110 zł, chociaż w niektórych sklepach można go znaleźć i za 150 zł. Uważam, że w tej cenie jest to świetny produkt. Głośnik bardzo dobrze gra – dźwięki są czyste i stoją na bardzo dobrym poziomie w porównaniu do konkurencji w tej samej cenie, a nawet trochę wyższej. Rockman L jest także znakomicie wykonany i posiada wodoodporność. Jego obsługa jest prosta, nie ma problemów z łącznością. Sam czas grania na jednym ładowaniu także jest wystarczający. Gdybym miał się decydować na zakup głośnika w cenie do 150 zł to zdecydowanie byłby to mój wybór. Warto też wspomnieć o jego mniejszej wersji, Rockman S, która jest tak naprawdę połówką Rockmana L. Natomiast kosztuje ona około 100 zł więc przy niskiej cenie większej wersji nie widzę sensu kupowania mniejszej.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!