Ultimate Ears to należąca do Logitecha firma, która jest mało znana na naszym rodzimym rynku, jednak na zachodzie jest już dość rozpoznawalna i lubiana. W Polsce dopiero debiutuje, a my z tej okazji mamy możliwość przetestowania modelu UE Boom 2.

Opakowanie i wygląd

Głośnik dociera do nas w bardzo stylowym, okrągłym pudełku. Muszę przyznać, że designerzy nawet w takiej kwestii spisali się naprawdę nieźle. Całość wyciągamy i w pudełeczku na froncie mamy już sam głośnik, za nim ukrytą resztę, czyli papierologię i ulotki. Skupmy się jednak na samym sprzęcie.
Wygląd to kwintesencja dobrego designu. Na korpusie widnieje jedynie pasek z dużymi „+-„ do regulacji głośności, reszta to siatka. U góry mamy diody i 2 przyciski (power i bluetooth) a na dole klapkę z wejściami do ładowania. Taki wygląd wpasuje się idealnie do każdego pomieszczenia, nieważne czy jest to pokój w studenckim internacie, czy minimalistycznie zaprojektowane studio. Design, to definitywnie duży plus (jak na obudowie).

Testy

Pierwszą rzeczą, jaką powiedziałem po włączeniu głośnika, to „cholera, ale to jest głośne”. I rzeczywiście – maksymalna głośność tego malucha naprawdę robi wrażenie. Do testów wykorzystałem Samsung Galaxy A5 2017. Aby sparować urządzenie, należy mieć zainstalowaną aplikację UE BOOM, sparować sprzęty przez bluetooth (jeżeli głośnik jest sparowany, to po 30s można dopiero nawiązywać połączenie z nowym telefonem) lub NFC i w zasadzie już. Aplikacja pozwala na ustawianie equalizera, alarmu i zmiany dźwięków powiadomień dla głośnika. Jest prosta, intuicyjna i nie da się nic tutaj pomylić. Zasięg bluetooth również nie pozostawia nic do życzenia. Powinien bez problemu działać nawet w większych mieszkaniach. Bateria wystarcza na około 15 godzin grania, ładuje się ok. 2,5 godzin. Poza tym, głośnik ma być kurzoodporny, wstrząsoodporny i wodoodporny. Z przyczyn wiadomych, nie testowałem tych funkcji.

To teraz do sedna – jak to gra.

Przyznam szczerze, że jakość dźwięku naprawdę mnie zaskoczyła. Nie dość, że głośnik może grać bardzo głośno, to jeszcze czysto i wyraźnie. Bas brzmi naprawdę dobrze, pozostałe pasma również spisują się perfekcyjnie. Głośniczek grał sobie u mnie praktycznie całe dnie, naprawdę umilając czas. Barwa audio jest niezwykle przyjemna dla ucha. Użytkując UE Boom 2 szybko rozumiemy, dlaczego marka ta robi taką furorę na zachodzie. Jakościowo bije na głowę nawet większość soundbarów. Za taką jakość odpowiada system głośników, które mają nadawać dźwięk w 360 stopniach. Przetworniki, jakie zastosowano, to dwa aktywne 45mm oraz dwa pasywne 45x80mm. Jest to dość nietypowe połączenie jak na takie konstrukcje, spisuje się jednak na medal.

Podsumowanie

Głośnik UE Boom 2, to mobilny głośnik, który nie dość że powinien znieść większość trudności atmosferycznych, to jeszcze gra naprawdę przyzwoicie. Za taką jakość należy jednak płacić i to słono. Głośniczek kosztuje bowiem ~600zł. Oferuje za to naprawdę wiele – prostotę użytkowania, wytrzymałość i przede wszystkim – naprawdę dobrą jakość audio. Polecam wszystkim fanom dobrego designu i dobrego audio.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!