Insta-share projector

Cena? 1299 złotych. Użyteczność? Niezbyt wielka. Projektor to jednak projektor, więc należy go stosownie przetestować. Insta-share został wykonany w naprawdę dobrym stylu, o którego przetrwanie dba woreczek służący do transportu. Ponownie mamy tutaj do czynienia z przeważającą ilością tworzywa sztucznego, które na środku dopełnia rozkładana podstawka ze szczotkowanego aluminium. Na górnej krawędzi znajdziemy w sumie trzy ważne elementy – soczewkę projektora, pokrętło ostrości oraz przycisk włączenia. Ten naciśnięty jednorazowo uaktywnia nakładkę, w ramach której dostosujemy proporcje oraz jasność ekranu. Z kolei na dolnej krawędzi znajdziemy złącze USB typu C do ładowania baterii o pojemności 1100 mAh.

Niestety ten projektor nie należy do specjalnie najlepszych. Odtwarza obraz o rozdzielczości 854×480, a jego jasność wynosi 50 lumenów, a sam kontrast opiewa na wartość 400:1. Oznacza to tyle, że nawet w półmroku nie macie co liczyć na dobre odwzorowanie zaciemnionych scen. W tych jasnych jest całkiem nieźle, ale to w zupełnej ciemności Moto Insta-share sprawdza się najlepiej. Nie jest to oczywiście nic dziwnego. Sama jakość obrazu nie powala, ale jak na projektor, który podpinacie do telefonu jest zadowalająca. Na wbudowanej baterii nie będziecie jednak w stanie zapewnić sobie długiego seansu – około 55 minut to maks, na jaki możecie liczyć.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej