Gracze lubiący się w tytułach, w których komunikacja jest kluczem, są poniekąd zmuszani do gry na słuchawkach. Dźwięk z głośników docierałby bowiem do mikrofonu i zwyczajnie nas zagłuszał. Rozwiązanie na to znalazła jednak AVerMedia, w ofercie której znajdziemy mikrofon Aegis ze specjalnym trybem DSP. Ale po kolei…

Pudełko i dołączone wyposażenie

Karton jak to karton – spełnia swoje zadanie, czyli chroni mikrofon w czasie transportu, a w sklepie przyciąga wzrok klientów iście gamingowym charakterem. Informuje nas o najważniejszych cechach Aegis, a na dodatek umożliwia rzucenie okiem przed zakupem za pomocą „otwieranych drzwiczek”, więc jest jak najbardziej poprawne. W środku czekają na nas trzy elementy – bohater dzisiejszego testu, przewód USB oraz instrukcja obsługi.

Najważniejsze cechy

  • Wymiary: 103,2 x 103 x 39,2 mm
  • Waga: 130 gramów
  • Dwa kierunkowe mikrofony pojemnościowe wysokiej czułości
  • Obsługiwane pasmo: od 50 do 20000 Hz
  • Sampling: 48000 Hz
  • Stosunek sygnału do szumu: 69 dB
  • Rozdzielczość bitowa: 16 bitów
  • Maksymalna głośność: 110 dB
  • Czułość -37 dBV
  • Odpowiednia jakość na dystansie do 60 centymetrów od źródła dźwięku
  • Pokrętło czułości
  • Obsługa trybu DSP
  • Kompatybilność z Windows 7 (wzwyż)
  • Wsparcie aplikacji Aegis Voice Engine
  • Łączność za pośrednictwem USB 2.0
  • Gwarancja producenta: 24 miesiące

Design, materiały i wykonanie

Już przy pierwszym kontakcie z mikrofonem Aegis dostrzegamy jego gamingowy pazur, który przemawia do nas ostrymi i agresywnymi kształtami oraz połączeniem dominującej czerni z czerwienią. Producent upchnął jednak na mikrofonie srebrny przycisk wzorowany na szlifowane aluminium. Całość wykonano niestety wyłącznie z plastiku, co nie sprawia najlepszego wrażenia, bo w takiej cenie nawet odrobina nieco wytrzymalszych materiałów zawsze jest w cenie. Aegis zdaje się to jednak wynagradzać swoją funkcjonalnością oraz dodatkami. Wlicza się w nie duże pokrętło czułości mikrofonu na środku oraz wspomniany srebrny przycisk, który służy do natychmiastowego wyciszenia się. Z tyłu znajdziemy autorski port microUSB służący zarówno do zasilania, jak i przesyłania danych oraz prosty przełącznik trybu DSP. Na dole nie czeka na nas nic spektakularnego – ot gruba gumowa wstawka otaczająca praktycznie całą podstawę. Dwa pojemnościowe mikrofony umieszczono oczywiście w przedniej części konstrukcji pod charakterystycznymi „dziurkami”.

Na tle konkurencji Aegis wyróżnia się podświetleniem, ale nie takim ozdobnym i bezużytecznym, a funkcyjnym i całkiem dobrze przemyślanym. Specjalnie zaawansowany może i nie jest, ale przynajmniej działa bez zarzutu. Mowa o podświetleniu pokrętła, które świeci się na zielono, kiedy głośność jest odpowiednia albo na czerwono, kiedy uzna, że jesteśmy za głośno. Niestety zabrakło tutaj możliwości dostosowywania tych poziomów, ale te nie zostały specjalnie źle zaprogramowane. Czerwono robi się dopiero wtedy, kiedy rzeczywiście przesadzamy odrobinę z głośnością. Podświetlenie sygnalizuje nam również to, czy mikrofon jest wyciszony. Jeśli tak, to diody otaczające pokrętło gasną i aktywują się te na przycisku do wyciszania.

Niestety już w kwestii wykonania napotkałem dwa drażniące mnie elementy. Te może i nie uniemożliwiały korzystania z Aegis, ale sprawiały wrażenie pewnej tandetności. Mowa o wspomnianym pokrętle i srebrnym przycisku, które nie zostały zbyt dobrze zamontowane i w okropnym stopniu poruszają się „na boki”. Przewodowi USB nie mam za to nic do zarzucenia – jest wprawdzie dosyć gruby, ale jednocześnie elastyczny i w materiałowym oplocie, więc jest dobrze.

Oprogramowanie i funkcja DSP

Oba te elementy łączy jedno – są od siebie zależne i wymagane do poprawnego działania. Avermedia Aegis Voice Engine pobieramy tradycyjnie ze strony producenta… i szczerze mówiąc, zawiodłem się na niej, ponieważ odpowiada jedynie za kalibracje trybu DSP. Oczekiwałem po prostu czegoś więcej jak np. narzędzia do nagrywania dźwięku, czy nieco bardziej rozbudowanego zaplecza pod kątem ustawień. Możemy jednak liczyć wyłącznie na prosty proces, który jest wymagany do odpowiedniej kalibracji mikrofonu z włączonymi głośnikami.

A co to w ogóle ten tryb DSP? W największym skrócie polega po prostu na tym, że mikrofon stara się ignorować dźwięki płynące z głośników, co jest wręcz idealne dla graczy, którzy zwyczajnie nie lubią słuchawek. Oczywiście zastosowań tego jest znacznie więcej, bo np. możecie rozmawiać na Skype, Discordzie, czy TeamSpeak 3 na głośnikach i nie martwić się o ewentualne „przebicia”. Sprawdźmy więc, jak spisuje się to w praktyce.

Test w praktyce

Od razu przejdźmy do próbek nagrań. Pierwsze ukazuje próbkę kontrolą mikrofonu z górnej półki:

Zapamiętajcie prosze, jak ładnie to brzmiało, ponieważ poniżej podrzucam pierwsze nagranie z użyciem testowanego mikrofonu Aegis z włączonym trybem DSP bez dźwięków z otoczenia:

Teraz nadszedł czas na wypróbowanie DSP w najważniejszym teście, czyli przy włączonych głośnikach i podczas gry w CS: GO. Mikrofon znajdował się od moich ust w odległości około 30 metrów, a od głośników około 80 centymetrów:

I porównanie bez trybu DSP w identycznych warunkach:

Na sam koniec podrzucam próbkę bez trybu DSP i bez dźwięków z otoczenia, którą w połowie poddałem prostym ”ulepszaczom” jakości.

Macie już swoje wnioski? Jeśli nie, to zapraszam poniżej.

Podsumowanie

Aegis nie oferuje może studyjnej jakości dźwięku, ale radzi sobie z nim całkiem nieźle. Może nie tak dobrze, jak inne mikrofony za około 530 złotych (i znacznie mniej), ale AVerMedia za pośrednictwem tego modelu zaoferowała coś kompaktowego, dosyć inteligentnego (choć to podświetlenie nie należy do specjalnie przydatnych dodatków) i zdecydowanie godnego określenia mianem „gamingowego”. Jednak Aegis przez samą swoją konstrukcję zbyt mocno zbiera odgłos klikania klawiatury, a jego tryb DSP nie sprawdza się idealnie. Nie wiem, czy to wychwyciliście, ale w nagraniach ewidentnie występują momenty, w których mikrofon po prostu ścisza dźwięk. Dzieje się to akurat wtedy, kiedy z głośników dochodzi zbyt głośny hałas. Gdyby nie było to aż tak odczuwalne, to mógłbym polecić ten model, ale w tym wypadku nic za tym nie przemawia. Podobną jakość zaoferuje Wam bowiem coś już za 200/300 złotych, a skuteczność DSP w ogóle nie przemawia za kupnem.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej