Nawigacja samochodowa nie jest już nieosiągalnym luksusem. Każdy posiadacz smartfona ma pod ręką funkcję GPS. Mio wychodzi naprzeciw bardziej konserwatywnym kierowcom, oferując sporą gamę gadżetów do auta. Jednym z modeli jest Spirit 7700 LM, który jest przedmiotem poniższego testu.

Nawigacja Mio Spirit 7700 LM dostarczana jest w zgrabnym pudełku. Opakowanie wyróżnia się charakterystyczną dla urządzeń Mio białopomarańczową kolorystką. Na froncie kartonika znajduje się oczywiście render urządzenia, a na pozostałych bokach specyfikacja urządzenia. Elementy kompletu zostały schludnie spakowana, choć zabrakło ekspozycji głównego elementu zestawu. W środku znajdziemy standardowo urządzenie, uchwyt, ładowarkę samochodową USB oraz kabel microUSB, a także plik instrukcji.

Mio Spirit 7700 LM to typowy przedstawiciel nawigacji samochodowej. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się spośród konkurencji. Producent skupił się na minimalizmie i estetyce, czego dowodem jest umiejscowienie włącznika nad ekranem, a gniazda microUSB z tyłu obudowy, dzięki czemu podpięty do urządzenia nie jest na ciągłym widoku. Nawigacja wyposażona została pięciocalowy wyświetlacz o dość niskiej, choć standardowej dla tego typu sprzętów rozdzielczości – 800 × 480 pikseli.

Sterowanie odbywa się za pomocą powierzchni dotykowej, niestety w technologii oporowej. Specyfikacja techniczna również nie wybiega poza standardy. Procesor ARM Cortex A7 o taktowaniu 800 MHz w połączeniu ze 128 MB pamięci RAM stanowią wystarczający duet do płynnej pracy. Występują jednak delikatne spowolnienia w trakcie wyszukiwania adresów. Nie powinno być zaskoczeniem, jeśli zdradzę, że pod nakładką Mio ukryty został Windows CE.

Oprogramowanie

Oczywiście użytkownik nie ma dostępu do systemu operacyjnego. Nakładka odcina wszystkie funkcjonalności poza nawigacją. Wprowadzanie adresu nie należy do skomplikowanych, jeśli korzystaliśmy jednak ze smartfonowych map, będziemy mieć początkowo problem, gdyż wymagane jest najpierw podanie miasta. System oczywiście pomaga, podpowiadając nazwy zgodnie z wprowadzonymi przez nas znakami. Sugerowane miejsca wypadają jednak całkiem pozytywnie mimo braku nowszych punktów. W trakcie testu ulicznego nawigacja Mio Spirit 7700LM zdaje egzamin.

Przeliczanie trasy, czy wyznaczanie nowej nie są wyzwaniami. Sprzęt posiada także kilka ciekawych funkcji ułatwiających jazdę jak system IQ Routes bazującym na danych zbieranych z różnych pojazdów, z których tworzone są optymalne trasy. Asystent parkowani, który wskaże najbliższe parkingi wokół celu, do którego się wybieramy. Nawigacja Mio uczy się także naszych tras, a następnie sugeruje się nimi, wyznaczając nowe drogi. Mimo mnogości funkcji usprawniających pracę urządzenia odczułem dyskomfort ze względu na późne komunikaty lektora, np. o zmianie pasa ruchu czy zjeździe z ronda.

Ergonomia pracy

Pod względem komunikatów Mio Spirit 7700 LM wypada nieźle. Niestety, zamiast lektora, usłyszeć możemy syntezator mowy. Mimo dość elektronicznego głosu, nie męczy przy dłuższej jeździe. Menu nawigacji jest wyjątkowo przejrzyste, litery są duże, a poszczególne opcje wyróżnione „kafelkiem” w innym kolorze. Standardowo zastosowano automatyczny tryb dnia i nocy, zmieniający kolorystkę map tak, by nie rozpraszała uwagi kierowcy w nocy. Podgląd trasy został wykonany porządnie, nie jesteśmy zalewani tonami informacji o numerach budynków, które najzwyczajniej nie są nam na co dzień potrzebne. Mapa jest czytelna i zerkanie na przebieg dalszej drogi nie wymaga większego skupienia.

Rozmiar nawigacji będzie optymalny dla większości użytkowników i ich aut. Sprzęt jest na tyle duży, że wyraźnie zobaczyć na jego wyświetlaczu można wszystkie najważniejsze informacje, a zarazem na tyle mały, iż znalezienie odpowiedniego punktu do zamontowania nie będzie kłopotliwe. Bardziej problematycznym elementem zestawu jest ładowarka. W moim przypadku nie pasowała ona do gniazda zapalniczki. Nie obraziłbym się, gdyby kabel microUSB, dołączany do zestawu, był kilkanaście centymetrów dłuższy. Na pochwałę natomiast zasługuje magnetyczny uchwyt, który ułatwia zdejmowanie urządzenia. Co więcej, kabel ładujący możemy wpiąć również do wspomnianego uchwytu. Nawigacja jest ładowana wtedy za pomocą panelu magnetycznego. Możemy też zapomnieć o każdorazowym odpinaniu przewodu, gdy chcemy zabrać urządzenie z pojazdu.

Podsumowanie

Mio Spirit 7700 LM to wyjątkowo ciekawa propozycja. Za około 400zł (mapa Polski) lub 550zł (mapa Europy) otrzymujemy urządzenie, które zaspokoi podstawowe potrzeby kierowcy w zakresie nawigacji. Czy ma szansę konkurować z nowoczesnym telefonem komórkowym? Pod względem użytkowania — tak, pod względem aktualizacji map – niekoniecznie. Jeśli jednak planujemy zakupić urządzenie pozwalające tylko na korzystanie z technologii GPS i niezasypujące nas powiadomieniami to Mio Spirit 7700 LM może być jedną z opcji wartych rozpatrzenia.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!