Kolejny monitor, który mam okazję dla Was przetestować, to model Lenovo Y25f. Jest to konstrukcja przeznaczona dla graczy i to ta grupa docelowa ma z niego najwięcej wyciągnąć. Zapraszam do przekonania się, czy w rzeczywistości tak będzie.

Monitor zapakowany został w czarne opakowanie. Wraz z nim otrzymujemy zasilacz, instrukcje oraz kabel DisplayPort. Bardzo fajnie, że w zestawie znajduje się ten kabel, a nie HDMI. Poza tym wszelkie dodatki są standardowe. Gwarancja wynosi 36 miesięcy.

Lenovo Y25f wygląda naprawdę znakomicie. Górna, prawa i lewa ramka są bardzo cienkie, przez co wydaje się, jakby ich wcale nie było. Na spodzie jest już grubsza ramka, ale to na nim umieszczone zostały przyciski do zmiany ustawień monitora. Do nich mam jedną uwagę – podpisy zbyt mało widoczne w szczególności w dużym świetle. Monitor ma rozmiary 543,744 x 302,616 mm i waży ok. 3,55 kg. Po lewej stronie Lenovo umieściło dwa złącza USB 3.0 oraz jedno słuchawkowe. Nad nimi znajduje się wyciągana rączka na słuchawki. Jest to świetny pomysł, który z pewnością docenią gracze. Z tyłu znajduje się wejście HDMI, DisplayPort oraz wejście zasilające. Obok nich znajdują się kolejne wejścia USB 3.0, w tym jedno BC 1.2, które pozwala na choćby ładowanie smartfona. Producent nie zapomniał też o blokadzie Kenington Lock, która zapewni niemożliwość ukradnięcia monitora.

Produkt Lenovo stawiany jest na trójkątnej nóżce. Pozwala ona na zmianę pochylenia w przód o 5° czy tył o 22°. Y25f można także obracać w prawo/lewo o 30°. Ciekawą opcją jest też pivot pozwalający na obrócenie monitora o 90°. Kolejna rzecz to możliwość regulacji w pionie, w zakresie do 110 mm. Dzięki temu można monitor idealnie dopasować do własnych wymagań. Plusem tej konstrukcji jest też obsługa standardu VESA 100 x 100 mm, dzięki czemu można ją powiesić na ścianie. Jakość wykonania całości jest bardzo dobra – nic nie trzeszczy ani nie odczuwa się oszczędzania na materiałach.

Specyfikacja i ustawienia

Lenovo Y25f posiada ekran o wielkości 24,5 cala i pracującą z rozdzielczością 1920 x 1080 px. Jest to matryca TN z podświetleniem WLED. Matryca jest matowa, więc nie powinny przeszkadzać dziwne odbicia. Maksymalna jasność wynosi 400 cd/m^2 a kąty widzenia (poziom/pion) 170°/160°. Producent deklaruje kontrast na poziomie 1000:1, a kontrast dynamiczny 3M:1. Zagęszczenie pikseli na cal (DP/DPI) wynosi 89,9. Ważną rzeczą jest czas reakcji, który producent określił jako minimalny 1 ms, a nie typowy 5 ms. Maksymalny pobór mocy wynosi 34 W. Lenovo Y25f obsługuje technologię HDR, a także AMD FreeSync, które mają polepszyć doznania podczas rozgrywek. Warto też wspomnieć o częstotliwości odświeżania wynoszącej 144 Hz – ponownie gracze powinni to docenić.

Ustawienia monitora prezentują się dobrze. Poruszanie się po nich nie sprawia większych problemów, a fizyczne przyciski działają także dobrze. W opcjach możecie zmienić to samo co w większości monitorów – jasność, kontrast itp. Fajnym pomysłem są za to predefiniowane tryby dla różnych gier. Można dostać się do nich praktycznie jednym kliknięciem i zmienić ustawienia ekranu pod dany tytuł. Dzięki temu odczucia z danej gry powinny być maksymalne i najlepsze, na jakie pozwala konstrukcja.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!