Wybór obudowy komputerowej może być problemem. Na rynku jest wiele różnych konstrukcji, z czego część jest naprawdę godna polecenia. Czy do tej grupy będzie zaliczała się obudowa Chieftec Scorpion?

Obudowa została zapakowana w standardowy karton. Wraz z nią otrzymujemy instrukcję dotyczącą przedniego panelu, zestaw śrubek, opaski zaciskowe i jedną zaślepkę PCI. Dodatki są raczej standardowe. Gwarancja wynosi 2 lata.

Scorpion ma wymiary 436 mm x 202,5 mm x 505 mm i waży 6,9 kg. Można w nim zmieścić płyty ATX, micro ATX i mini ITX. Obudowa dostępna jest tylko w tej jednej wersji.

Produkt Chiefteca wygląda bardzo dobrze. Przednie podświetlane wentylatory robią dużą robotę. Plusem jest także wykonanie przedniego panelu – znajduje się tam szkło hartowane. Same wentylatory, na maksymalnych obrotach, są słyszalne, ale nie powinny przeszkadzać. Są one podłączane do złączy 3 pin, a są to modele 12025-SLC. Po boku przedniego panelu są otwory, którymi śmigła wciągają powietrze do wnętrza. Szkoda tylko, że nie ma tutaj filtru przeciwkurzowego. Nad wentylatorami producent umieścił najciekawszą rzecz – panel wyświetlający różne informacje. Można na nim ustawić godzinę, timer, zobaczyć temperaturę (obudowa posiada dołączony czujnik), czy zobaczyć pracę wentylatorów. Podłączany jest on do złącza Molex. Najzabawniejszą rzeczą jest obsługa wentylatorów – panel radzi sobie tylko z dwoma. Czemu nie jest w stanie on obsłużyć trzech, czyli tylu ile jest dołączonych do Scorpiona? Nie mam pojęcia. Oczywiście można to obejść i użyć przejściówki (niedołączona) ale przyznacie, że ktoś tutaj nie pomyślał. Co więcej jeden z wentylatorów włącza się dopiero po przekroczeniu ustawionej temperatury. W praktyce, jeśli chcecie aby dwa podłączone śmigła działały i się świeciły, to musicie obniżyć maksymalnie temperaturę startu drugiego śmigła. Trochę to nieprzemyślane jest.

Na górze umieszczony został panel wejścia/wyjścia. Do dyspozycji są dwa złącza USB 3.0, jedno USB 2.0, wejście na mikrofon i wyjście na słuchawki. Po bokach umieszczone zostały przyciski startu i restartu. Dalej znajduje się miejsce na dwa wentylatory 120 mm. Nad nimi producent umieścić filtr przeciwkurzowy, który mocowany jest na magnesy.

Prawa strona to szkło hartowane. Mocowane jest na cztery szybkrośubki, które średnio wyglądają, ale za to są proste w obsłudze. Prawy bok to 0,6 mm blacha mocowana na dwie szybkośrubki.

Scorpion stroi na czterech nóżkach. Zostały one wyłożone antypoślizgowym materiałem i dzięki temu obudowa nie ślizga się po panelach. Na dole możecie też zobaczyć dwa filtry przeciwkurzowe. Są one ciężko dostępne i ich wyczyszczenie nie należy do najprostszych.

Tył jest raczej standardowy. Na dole jest miejsce na zasilacz, wyżej producent umieścił 7, mocowanych na szybkośrubki, zaślepek PCI a na górze jest miejsce na jeden 120 mm wentylator.

Wnętrze podzielone zostało na dwie komory. Oddziela je metalowa blacha, na której znajdują się otwory wentylacyjne dla dysków oraz ogumowany otwór do przełożenia kabli. W miejscu montaży płyty głównej tradycyjnie znajduje się duży otwór. Scorpion posiada sporo otworów do przełożenia kabli, w tym kilka ogumowanych. Jest także otwór na kabel CPU ale znajduje się on częściowo pod płytą – mógł on zostać lepiej umiejscowiony. Z tyłu jest około 15 mm wolnej przestrzeni na kable, więc da się je ładnie ułożyć. Także z tyłu producent umieścił dwie szyny na dyski 2,5 cala oraz jedno dodatkowe miejsce montażowe, które nie jest zbyt funkcjonalne. Aby jego użyć należy odkręcić płytę główną, a komu chce się to robić? Maksymalna długość karty graficznej to 350 mm, a wysokość chłodzenia procesora to 160 mm.

W piwnicy standardowo znajduje miejsce na zasilacz. Stawiany jest on na dwóch nóżkach, które są niestety metalowe. Szkoda, że nie zostały one niczym wyłożone. Dalej znajduje się koszyk na dyski. Posiada on dwie szyny na dyski 2,5/3,5 cala, przy czym montaż tych drugich jest beznarzędziowy. Koszyka nie da się zdemontować. Ostatnia rzecz to chłodzenie cieczą – na przodzie nie zmieścicie chłodnicy. Możecie się pokusić o zmieszczenie jej na górze, ale musiała by to być raczej dosyć cienka konstrukcja.

Podsumowanie

Chieftec Scorpion kosztuje około 279 zł. Obudowa wyróżnia się naprawdę niezłym wyglądem – przednie i boczne szkło hartowane, w połączeniu z podświetlanymi wentylatorami, robi dużą robotę. Całość jest też nieźle wykonana, chociaż brakuje przyłożenia się do szczegółów – podkładek antywibracyjnych pod zasilaczem, filtrów z przodu czy lepszego wyjmowania filtrów na spodzie. Na przodzie znajduje się panel wyświetlający niektóre informacje. Jest to ciekawa i dosyć wyjątkowa opcja, natomiast mogła zostać lepiej przemyślana – choćby obsługiwać więcej wentylatorów. Scorpion pomieści większość zestawów komputerowych, więc tutaj też nie mam nic do zarzucenia. Sam system zarządzania okablowaniem jest dobry – jedynie miejsce na kabel CPU mogło zostać lepiej umieszczone. Plusem są za to ogumowane otwory do przekładania kabli. Obudowa jest ciekawym wyborem i myślę, że można wziąć ją pod uwagę podczas zakupów – oczywiście o ile jej minusy Wam nie przeszkadzają.

Za dostarczenie obudowy do testów dziękujemy firmie Komputronik.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!