X2 już wielokrotnie gościł na łamach naszego portalu. Jego produkty są zazwyczaj tanie, ale można brać je pod uwagę przy zakupie. Podobnie jest z obudową Pirate.

Obudowa została zapakowana w karton, który posiada tylko logo X2. Wraz z nią otrzymujemy dwie opaski zaciskowe, zestaw śrubek i speakera. Zdecydowanie brakuje mi instrukcji oraz większej ilości śrubek. Gwarancja wynosi 24 miesiące.

Pirate ma wymiary 362 mm x 198 mm x 420 mm i waży 3,35 kg. Jest to więc dosyć mała i lekka konstrukcja. Można w niej zmieścić płyty główne w formacie micro ATX lub mini ITX.

Obudowa wygląda nawet nieźle. Na pewno dobrą robotę wykonują dwa podświetlane wentylatory. W szczególności ten przedni, w połączeniu z przednim panelem z hartowanego szkła, wygląda świetnie. Wentylator to 120 mm model zasilany ze złącza Molex lub 3 pin. Obraca się on dosyć wolno, ale generuje wystarczający przepływ powietrza. Jest on także przy tym dosyć cichy. Z przodu możecie zmieścić do dwóch wentylatorów 120 mm. Szkoda tylko, że nie ma tam filtra przeciwkurzowego. Śmigła zaciągają powietrze tylko przez mały otwór na spodzie panelu. Na górze przodu Pirate znajduje się panel I/O. Do dyspozycji jest jedno złącze USB 3.0, jedno USB 2.0, wejście na mikrofon oraz wyjście na słuchawki. Są tutaj także przyciski startu i restartu. Szkoda jednak, że nie ma dwóch złączy USB 3.0.

Na górze znajduje się jedno miejsce na 120 mm wentylator. Nad nim znajduje się filtr przeciwkurzowy, który mocowany jest na magnes. Szkoda, że producent nie pomyślał o większej ilości miejsca na wentylatory.

Lewy bok to blacha, która posiada akrylowe okno. Dlaczego nie jest ono z hartowanego szkła, to nie mam pojęcia. Prawy bok to zwykła blacha. Co ciekawe nie jest ona zbyt gruba, ale jej sztywność jest bardzo dobra.

Pirate stoi na czterech nóżkach wyłożonych materiałem. Natomiast ślizga się ona po panelach. Pod zasilaczem widoczny jest filtr przeciwkurzowy, który jest ciężko dostępny. Także widać tutaj otwory do montażu dysku SSD pod koszykiem na dyski

Tył jest całkowicie standardowy. Producent zdecydował, że obudowa będzie miała cztery zaślepki PCI, z czego trzy są wyłamywana a jedna mocowana na zwykłe śruby. Nad nimi znajduje się wentylator, który jest dokładnie taki sam jak ten z przodu.

Wnętrze zostało podzielone na dwie strefy. Oddziela je blacha, która posiada wycięcie na zasilacz, miejsce na dwa 120 mm wentylatory oraz wycięcie z przodu na wentylatory przednie. W miejscu montażu płyty znajduje się duży otwór. Po prawej od niego możecie zobaczyć miejsce montażowe na dysk 2,5 cala. Drugie miejsce znajduje się z tyłu obudowy. System zarządzania okablowaniem jest taki sobie. Pirate posiada sporo otworów do przełożenia kabli, w tym na kabel CPU. Z tyłu najwięcej miejsca na kable to ok. 20 mm, natomiast bezpośrednio za płytą ciężko będzie coś zmieścić, bo ilość miejsca to milimetry. Na szczęście boczna blacha posiada wycięcie poprawiające tę sytuację. Z tyłu warto też zwrócić uwagę na kolory kabli z przedniego panelu I/O – są one kolorowe, a nie czarne co może po ich podłączeniu słabo wyglądać. Pirate zmieści karty graficzne o długości do 320 mm i chłodzenia procesora o wysokości do 150 mm.

W piwnicy mocowany jest zasilacz. Stawiany on jest na trzech nóżkach, które nie zostały niczym wyłożone. Jego długośc może być standardowa (160 mm) – nic dłuższego tam się nie zmieści. Za nim X2 umieścić koszyk na dyski. Znajdują się w nim dwie szyny na dyski 2,5/ 3,5 cala. Pod nimi znajduje się dodatkowe miejsce na jeden dysk 2,5 mm.

Z chłodzeniem cieczą AiO bym nie szalał i nie próbował zmieścić w obudowie – nie ma gdzie zmieścić większych konstrukcji, obudowa nie została pod to ewidentnie stworzona.

Podsumowanie

X2 Pirate 1415 kosztuje około 110 zł. Trochę w tym teście ponarzekałem na nią, ale w tej cenie ciężko o lepszą obudowę micro ATX, a w szczególności ciężko o lepiej wyglądającą skrzynkę. Przednie hartowane szkło w połączeniu z podświetlanym wentylatorem wygląda nieźle. Szkoda tylko, że boczne okno nie jest na cały bok obudowy i jest akrylowe. Obudowa ma w miarę dobre wnętrze, natomiast trzeba zwrócić uwagę na ograniczenia dotyczące chłodzenia procesora i zasilacza. Jak to zwykle bywa w przypadku tanich obudów, brakuje Pirate przyłożenia do szczegółów – brak podkładek pod zasilaczem, instrukcji czy filtra z przodu. Jeśli szukacie taniej i fajnie wyglądającej obudowy micro ATX to warto przyjrzeć się bliżej propozycji od X2, jednakże nie oczekujcie po niej cudów.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!