WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test płyty głównej Asus ROG Maximus XII Apex

Podsumowanie testu Asus ROG Maximus XII Apex

W polskich sklepach Asus ROG Maximus XII Apex jeszcze nie widziałem, ale w Amazonie jego cena to 500 dolarów, czyli ok. 2100 zł pewnie bez podatków. Płyta jest bardzo specyficzną konstrukcją i na pewno nie jest przeznaczona dla wszystkich – nie oznacza to jednak, że jest to zła konstrukcja.

Asus ROG Maximus XII Apex powinien głównie zainteresować osoby, które chcę bardzo mocno podkręcić procesor. Dzięki świetnej sekcji zasilania oraz mnogości opcji w BIOS można godzinami próbować wyciągną 110% z procesora. Na płycie znajduje się też mnóstwo przycisków czy przełączników, które pomogą podczas tego procesu. Tutaj płyta wypada naprawdę znakomicie.

Dlaczego jednak nie jest to konstrukcja dla zwykłego Kowalskiego? Ma ona tylko dwa złącza na pamięci RAM. Zamiast kolejnych dwóch jest złącze na moduł do dysków M.2 – działa on znakomicie ale mimo wszystko starta dwóch slotów na pamięci może przeszkadzać. Na panelu I/O znajdują się dwa porty PS/2 – kompletnie zbędne jeśli ekstremalnie nie podkręcanie. Nie ma też złącza dla zintegrowanej karty graficznej, co również czasami może przeszkadzać.

Poza tym płyta to wyższa póła. Sloty PCI-E są wzmacniane, podzespoły na płycie uzyskują świetne wyniki w testach, jest dobre audio czy karty sieciowe (w tym WiFi 6). Jest też sporo różnych złączy na samym PCB, które pozwolą na podłączenie praktycznie każdego sprzętu.

Płyta jest specyficzna i musicie dobrze się z nią zapoznać przed podjęciem decyzji o zakupie. Zasługuje one jednak w pełni na rekomendację, bowiem jest to w dalszym ciągu znakomita konstrukcja.

Zdjęcia wykonałem za pomocą smartfona Oppo Reno 2.

Spis treści:
WRÓĆ DO STRONY 1
Pokaż cały spis treści
WRÓĆ DO STRONY 1