Akcesoria komputerowe są nieodłącznym ekwipunkiem każdego użytkownika PC’tów, wiele z nich różni się wyglądem, parametrami a czasami wyłącznie nazwą. Dziś sprawdzę jak się spiszę mysz Roccat – Kone Pure Optical, która jest odrobinę mniejszą następczynią modelu Kone +. Jak ten gryzoń spisze się w praktyce przeczytajcie w dalszej części testu.

Myszka przybyła do mnie w dużym solidnie wykonanym pudełku. Już sam jej design wskazuje, że mamy tu do czynienia ze sprzętem dla entuzjastów. Na okładce zawarte są podstawowe informacje specyfikacji myszki i samego sensora. Wewnątrz pudełka nie ma nic więcej prócz samej myszy i kompletu dokumentów. Oprogramowanie pobieramy ze strony producenta, dzięki czemu zawsze mamy najaktualniejszą wersję. Pure Optical wyposażona jest w sensor Pro-Aim R3 o maksymalnej rozdzielczości 4000 DPI i jest dostępna w kilku wersjach kolorystycznych: Hellfire Red, Inferno Orange, Polar Blue i Phantom White. Czy te 4000 DPI to dużo czy mało, to już zależy od naszych własnych aspiracji. Wielu producentów chwali się sprzętem z sensorami sięgającymi rozdzielczości 14000 DPI z której nawet w połowie nie skorzystamy. Tutaj mamy odrobinę niższą rozdzielczość sensora lecz na pewną większą precyzję jego ruchów.

Otrzymałem wersję w kolorze Hellfire Red czyli piekielnie ognista czerwień, całości dopełnia świecące logo Roccat, którego kolor możemy dowolnie zmieniać. Już po pierwszym dotyku wiem, że materiały z których została wykonana mysz jest bardzo dobrej jakości. Spasowanie elementów i ich wytrzymałość stoją na wysokim poziomie. Mysz wyposażono łącznie w 7 przycisków, na górze znajdziemy plus i minus, które służą do zmiany poziomu czułości sensora. Z lewej strony znajdziemy kolejne 2 przyciski, do których możemy ustawić funkcję Easy Shift czyli przypisanie dwóch funkcji do jednego przyciski. Easy Shift to ciekawe rozwiązanie, które ułatwi zabawę fanom takich gier jak LoL czy StarCraft 2. Przypadkowe przyciśniecie któregokolwiek z nich zostało wyeliminowane praktycznie do zera.

Przejdźmy teraz do części praktycznej. Z myszy korzystałem w następujących grach: StarCraft 2: Heart of the Swarm, Call of Duty 4, Counter Strike: Global Ofensive, League of Legends, Watch Dogs. Oczywiście przed samą rozgrywką dokonałem modyfikacji ustawień w specjalnie do tego zaprojektowanym panelu sterowania. Wygląda on naprawdę znakomicie i profesjonalnie. Wszystko jest intuicyjne i proste. Możemy w nim przypisać funkcje klawiszom, zmienić ustawienia sensora, kolor podświetlenia i wiele innych. W praktycznie większości gier nie miałem niczego do zarzucenia myszce. Dziś niewielu z nas korzysta z większej ilości DPI niż 4000, tak więc czułość sensora zadowoli większość graczy. Poza tym mysz leży pewnie w dłoni, po kilku godzinach intensywnej gry nie dokuczał mi żaden ból związany z użytkowaniem gryzonia. Jedynym minusem może być mała ilość przycisków, ale jednocześnie może to być dodatkowy atut myszki.

Podsumowując mysz Roccat Kone Pure Optical jest ciekawą ofertą na rynku akcesoriów dla graczy. Jej design, solidne wykonanie, precyzyjny sensor pokazały, że firma Roccat zna się na rzeczy i potrafi stworzyć produkt z wyższej półki w dość rozsądnej cenie. Jeśli jesteś graczem, który szuka myszki o ciekawym designie i w rozsądnej cenie to produkt dla Ciebie.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!