Stacja dokująca czasami okazuje się niezastąpiona. Pozwala ona na szybkie odczytanie dysków bez konieczności montażu ich w obudowie. Także możliwe jest szybkie klonowanie dysków. Czy Kangaroo sprawdzi się w takich zastosowaniach?

Stacja została zapakowana w czarny karton. Wraz z nią otrzymujemy instrukcję, kabel USB oraz zasilacz. Dodatki są więc standardowe jak na tego typu produkt. Gwarancja wynosi 24 miesiące.

Kangaroo ma wymiary 129 mm x 95 mm x 75 mm, więc nie jest to zbyt duże urządzenie. Zostało wykonane z plastiku oraz metalu, więc jakość jest całkiem niezła. Sam design jest mocno neutralny – stacja jest po prostu cała czarna. Na górze znajdują dwie zatoki na dyski 2,5 / 3,5 cala. Są one podpisane na górze oraz z boku, więc nie ma jak się pomylić. Z przodu znajdują się diody pokazujące stan transferu danych oraz przycisk do klonowania dysków. Z tyłu zaś producent umieścił wejście zasilające, USB 3.0 oraz przycisk włączający. Całość stoi na czterech gumowych nóżkach, przez co nie ślizga się po różnych powierzchniach. Kangaroo działa w trybie plug&play, więc nie trzeba instalować żadnych sterowników. Maksymalna prędkość transmisji danych to 5 Gbps.

Testy i podsumowanie

Testy zostały przeprowadzone na laptopie Asus UX410UA.

WD 1600AAJS

Crucial BX100 128 GB

Oba dyski na raz (po lewej WD, po prawej Crucial)

W przypadku dysku HDD wyniki były dobre, takie same jakby został on podłączony do płyty. Natomiast wyniki dysku SSD są mniejsze niż w przypadku dysku podłączonego do komputera. Widać tutaj limity transferu, jakie posiada Kangaroo. W przypadku dwóch dysków naraz także wyniki w testach spadły, co pokazuje ograniczenia stacji. W tym wypadku Atto wyrzucało błąd i nie dało się przeprowadzić testów. Samo użytkowanie czy montaż są bezproblemowe. Także przycisk klonowania dobrze spełnia swoją rolę.

Natec Kangaroo Dual kosztuje ok. 125 zł. W tej cenie wydaje się on być dobrą propozycją. Klonowanie dysku odbywa się bez problemów, a uzyskane wyniki transferu w przypadku dysku HDD także są znakomite. Trochę gorzej jest z wydajniejszymi dyskami, których wydajność spada, czy przy dwóch dyskach podłączonych na raz. Ta druga sytuacja będzie raczej bardzo rzadka, więc nie ma się co nią zbytnio przejmować. W tej cenie niczego lepszego obsługującego dyski 2,5 i 3,5 cala nie znajdziecie – stąd odznaczenie Tak dla stacji.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!