WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Test szczoteczki sonicznej Teesa Sonic Black

Szczoteczki soniczne stają się coraz bardziej popularne w Polsce. Taki urządzenie ma w swojej ofercie Teesa – model Sonic Black. Jak sprawdzi się w użytkowaniu?

Teesa Sonic Black zapakowana została w czarne opakowanie. Wraz z nią otrzymujemy instrukcję, ładowarkę, etui oraz dwie główki. Instrukcja posiada opis w języku polskim i dobrze wyjaśnia jej użytkowanie. Ładowarka jest na tyle długa, że nie trzeba kombinować z jej podłączeniem. Dwie główki starczą na dłuższy czas użytkowania, a etui pozwoli na jej łatwe przenoszenie. Gwarancja wynosi 24 miesiące.

Zacznijmy od wyglądu, który jest świetny. Szczoteczka jest cała czarna a tryby pracy podświetlane są na niebiesko. Dzięki temu wpasuje się ona w praktycznie każdą łazienkę i będzie dobrze się prezentowała. Teesa Sonic Black posiada pięć trybów pracy: czyszczenie, delikatny, masaż, wybielanie oraz polerowanie. W każdym trybie oferuje ona 31 tysięcy ruchów pulsacyjnych na minutę. Szczoteczka posiada ochronę przed wodą IPX7. Jest to oczywiste, bowiem będzie ona musiała mieć z nią kontakt. Pamiętajcie jednak, że ładowarka czegoś takiego nie posiada. Dołączone główki posiadają średniej miękkości włości, czyli taki, które większości osób powinno przypasować. Zastosowana bateria ma pojemność 800 mAh – powinno to starczyć na 160 minut ciągłej pracy, czyli do 40 dni przy prawidłowym użytkowaniu. Poziom dźwięku generowany przez szczoteczkę jest poniżej 40 dBA. Jakość wykonania oceniam bardzo dobrze – nie mam do czego się przyczepić. Wyróżnić muszą za to wyłożenie szczoteczki, które jest bardzo wygodne w dotyku.

Wrażenia z użytkowania

Szczoteczkę włącza się poprzez naciśnięcie przycisku – nic prostszego nie mogło być. Następnie w ciągu 5 sekund można zmieniać tryb pracy. Teesa Sonic Black zapamiętuje ostatni tryb, więc przy następnym uruchomieniu będzie on domyślny. To rozwiązanie ma jednak jedną wadę – należy to zrobić bez nałożonej pasty. Jeśli uruchomicie szczoteczkę z pastą to ona rozbryzgnie się po całej łazience. Z drugiej strony, jeśli macie szczoteczkę w buzi, to nic nie widzicie. Trzeba się do tego przyzwyczaić.

Tryb czyszczenia używałem najczęściej. Jest on przeznaczony do usuwania kamienia nazębnego i bakterii z zębów. Bardzo dobrze sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Drugi tryb to delikatny, który najrzadziej włączałem. Przeznaczony on został do czyszczenia wrażliwych zębów i dziąseł i ma najmniejszą częstotliwość. Kolejny tryb to masaż. Daje on przyjemne uczucie oraz pozwala na, zgodnie z nazwą, masowanie dziąseł i zębów. Chyba najprzyjemniejszy tryb ze wszystkich. Następy to wybielanie. Działa on na przemian w trybie czyszczenia i polerowania. Pozwala on na zachowanie najbielszych zębów – czasami warto go włączyć i spróbować. Ostatni tryb to polerowanie. Działa ona na wysokiej częstotliwości i jest najmniej przyjemny. Jednakże jeśli chcecie zachować jak najbielsze zęby to warto od czasu do czasu się przemęczyć. Szczoteczka ma jeszcze jedną fajną funkcję. Wyłącza się ona na chwilę co 30 sekund i całkowicie wyłącza po 2 minutach (w pierwszych 4 trybach, w polerowaniu po minucie). Pozwala to na kontrolowanie czasu czyszczenia zębów i tym samym pozwala na wyrobienie w sobie dobrych nawyków z tym związanych.

Samo użytkowanie Teesa Sonic Black oceniam pozytywnie. Różne tryby pozwalają na różne opcje czyszczenia i nie ma z tym żadnych problemów. Jedynie czasami obije się plastikową częścią o zęby, ale z czasem nauczycie się tego unikać. Przeszkadza mi jedynie dosyć mała główka – nie pogardziłbym czymś większym. Samo włosie jest za to całkowicie optymalne. Bateria wystarczyła mi na trochę ponad 30 dni użytkowania, więc zgadza się to z deklaracjami producenta. Głośność z odległości 20 cm przy tle 34 dBA to około 62 dBA w trybie czyszczenia, więc znacznie więcej od deklaracji producent. Nie przeszkadza to natomiast w jej użytkowaniu.

Podsumowanie

Teesa Sonic Black kosztuje około 160 zł. Jest więc ona jedną z tańszych szczoteczek sonicznych na rynku (ich ceny osiągają nawet ponad 1000 zł). Uważam, że jest to produkt godny polecenia. Szczoteczka została dobrze wykonana i nie ma większych problemów z jej obsługą. Dostępnych jest 5 trybów, które odpowiednio zadbają o czystość jamy ustnej a także biel zębów. Czas pracy na jednym ładowaniu jest dosyć długi, więc to kolejny plus dla Teesa Sonic Black. Przeszkadzała mi jednak zbyt mała główka oraz trochę zbyt duży hałas. Ale w tej cenie jest to akceptowalne. Jeśli więc szukacie dosyć taniej ale dobrej szczoteczki sonicznej to możecie zdecydować się na zakup produktu od Teesa.