WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test wentylatorów SilverStone FW141, FW181 oraz FM182

SilverStone wielokrotnie zaskakuje nas ciekawymi produktami. Nie inaczej jest tym razem – testowane wentylatory są pod pewnym względem unikalne. Jakim? Zapraszam do testu.

FW141

Wentylator zapakowany jest w plastikowe opakowanie. Po jego wyjęciu w środku można znaleźć jeszcze przejściówkę 4 pin -> Molex, śrubki oraz kołki antywibracyjne. Sam wentylator ma wymiary 140 mm x 150 mm x 13 mm. Jest on więc bardzo cienką konstrukcją. Co ciekawe, otwory montażowe są przystosowane do montażu w miejscach przeznaczonych dla śmigieł 120 mm. FW141 kręci się z prędkością od 800 RPM do 1300 RPM, generując przy tym przepływ powietrza na poziomie od 32,5 CFM do 74,61 CFM, ciśnienie od 0,317 mmH2O do 1,252 mmH20 oraz hałas od 19,1 dBA do 34,2 dBA. Zastosowane łożysko jest typu long life sleeve. Jego MTBF jest dosyć krótkie, bowiem wynosi ono 40 tysięcy godzin. Wentylator posiada PWM, wychodzący kabel ma długość około 30 cm. Śmigło prezentuje się przeciętnie- 13 białych łopatek i niebieska ramka wyglądają dość normalnie. FW141 nie posiada też żadnych ciekawych rozwiązań konstrukcyjnych, oczywiście oprócz bardzo małej grubości. SilverStone udziela na niego 2 lata gwarancji i można go nabyć w cenie około 50 zł.

FW181

Drugi z wentylatorów także ma identyczne zapakowanie i zestaw dodatków jak wersja FW141. Tym razem ma on wymiary 180 mm x 180 mm x 18 mm, czyli także tutaj producent zastosował bardzo mała grubość. FW181 kręci się z prędkością od 500 RPM do 1200 RPM, generując przy tym przepływ powietrza na poziomie od 40,38 CFM do 171,1 CFM, ciśnienie od 0,095 mmH2O do 1,253 mmH20 oraz hałas od 16,1 dBA do 40,5 dBA. Także tutaj producent zastosował łożysko long life sleeve i MTBF wynosi 40 tysięcy godzin. Śmigło oczywiście posiada PWM i długość kabla także wynosi 30 cm. Design jest identyczny jak u FW141, tylko tym razem jest 15 łopatek. SilverStone daje ponownie 2 lata gwarancji, a cena wynosi około 65 zł.

FM182

Ostatnia z konstrukcji pod 90% względów przypomina wersję FW181. Różnic jest zaledwie kilka. Po pierwsze do wentylatora dodany jest kontroler obrotów (parametry techniczne identyczne identyczne jak u brata). Po drugie zastosowane zostało łożysko sleeve i czas pracy spadł do 30 tysięcy godzin. Po trzecie to śmigło jest w całości białe- brak w nim akcentów innych kolorów.

Testy i podsumowanie

Porównać z konkurencja mogłem tylko wersję FW141. Widać, że uzyskane temperatury procesora są mniejsze niż w przypadku wentylatora LEPA. Warto jednak zwrócić uwagę, że konkurencja pracuje na większych obrotach. Także FW141 jest cichy na obrotach do 1000 RPM- na wyższych robi się on słyszalny. Pozostałe dwa śmigła są ciche do obrotów do około 800 RPM. Na najwyższych hałas jest bardzo duży.

Wentylatory zdecydowanie mają swoje wady- na najwyższych obrotach są głośne, także nie są najwydajniejszymi konstrukcjami. Jednakże mają poważną zaletę, dzięki której uzyskają one rekomendację w tym teście – są bardzo cienkie. Jeśli weźmiemy to pod uwagę, to okazuje się, że konkurencji jest bardzo mało na rynku, dodatkowo nie prezentuje się ona tak ciekawie jak przedmioty tej recenzji. Jeśli z jakiś powodów szukacie „chudych” wentylatorów to omawiane śmigła mogą sprawdzić się idealnie. Jeśli chcecie mieć dokładną kontrolę na obrotami to dodatkowo polecam zapoznać się z wersją FM182.