W wywiadzie GameSpot z Mattem Firore, czyli reżyserem gier w ZeniMax Online Studios, które w przeszłości przejęło Bethesda Games Studios, wyszło na jaw, że The Elder Scrolls VI zadebiutuje dopiero na konsolach nowej generacji.

To, że zapowiedź The Elder Scrolls VI podczas targów E3 2018 zdecydowanie nie wskazywała na rychłą premierę następcy Skyrima, potwierdził już wcześniej Pete Hines. To wiceprezes Bethesdy ds. marketingu i komunikacji, który ujawnił, że TES VI został ujawniony wyłącznie po to, aby dać graczom potwierdzenie, że gry single-player nie są artefaktem przeszłości. Z jego wypowiedzi trudno wysnuć dokładną datę premiery, ale ta może mieć miejsce albo w 2023 roku, albo w 2027 roku. Wszystko zależy od tego, czy studio zdecyduje się na Starfielda, czy właśnie The Elder Scrolls VI po premierze Fallouta 76. Niestety i tutaj trudno doszukać się rozwiązania tej zagwozdki. Na pytanie dotyczące gry odpowiedział:

Nie wiem nawet, jaki będzie świat, kiedy zadebiutuje. Do tego czasu będzie już inna generacja konsol, tego jestem pewien. 

Oczywiście pojawienie się TES VI na konsolach nowej generacji było pewne od samych zapowiedzi, ale kluczem jest tutaj poniekąd potwierdzenie, że nie trafi na PlayStation 4 czy Xbox One. Sprowadza się to więc do spekulacji, że gra może zadebiutować już w 2022 roku, bo w 2026/27 na rynek powinny wejść już nowe konsole. Oczywiście o ile nadchodzące (w domniemaniu) PlayStation 5 oraz Xbox Scarlet będą funkcjonować na rynku przez mniej niż sześć, czy siedem lat. Innymi słowy, czas pokaże, choć mam wrażenie, że nawet dla Bethesdy jest jeszcze za wcześnie na ustalanie daty premiery.

Czytaj też: Zapowiedź The Elder Scrolls VI miała pokazać coś ważnego

Źródło: Bleedingcool

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej