WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

The Ocean Cleanup – prace nabierają tempa

Kiedy w 2012 roku 18-letni Boyan Slat przedstawił w czasie holenderskiej konferencji TEDx swój pomysł na oczyszczenie oceanów ze śmieci, rozpisywały się o tym media na całym świecie. Później sprawa ucichła, jednak nie oznacza to, że projekt stanął w miejscu – wręcz przeciwnie.

Dlaczego ktoś w ogóle się tym zainteresował? Czy to możliwe, żebyśmy zaśmiecili ogromny ocean? Niestety, możliwe. Najbardziej spektakularnym przykładem jest tak zwana Wielka Pacyficzna Plama Śmieci. Jest to zamknięty przez prądy morskie obszar o powierzchni nawet do 15 milionów kilometrów kwadratowych, na którym gromadzą się plastikowe śmieci spływające wraz z rzekami do oceanu oraz, w mniejszym stopniu, wyrzucane ze statków. Masa zgromadzonego plastiku może dochodzić nawet do 100 milionów ton. O ile nie jest to ilość śmieci dobrze widoczna gołym okiem, to drobinki rozkładającego się plastiku są śmiertelną trucizną dla organizmów morskich.

Slat przedstawił trzy lata temu wizję ogromnej (do 100 km długości) sieci zakotwiczonej w jednym miejscu na oceanie, która, unosząc się płytko pod powierzchnią, może być łatwo omijana przez morskie organizmy, natomiast doskonale wyłapie unoszące się na powierzchni wody plastikowe śmieci. W przeciwieństwie do proponowanych wcześniej rozwiązań, w których sieci miały być ciągnięte za statkami, to rozwiązanie opiera się w całości na prądach morskich kierujących odpady wprost w zastawioną na nie pułapkę.

Projekt The Ocen Cleanup spotkał się z wieloma głosami krytyki, sugerującymi między innymi, że system będzie za mało wydajny, że mimo wszystko nie uniknie zaplątywania się weń morskiej fauny, czy w końcu, że solidne zakotwiczenie sieci tych rozmiarów może okazać się niemożliwe. Nie przeszkodziło to jednak autorowi zebrać 2 milionów dolarów na rozwój pomysłu a ostatnio otrzymać nagrodę Index Award (ponad 150 tysięcy dolarów) przyznawaną za śmiałe rozwiązania najpoważniejszych problemów.

Otrzymane dofinansowanie pozwoliło na opracowanie mniejszej, testowej wersji systemu, która wejdzie do użytku już w przyszłym roku. Dwukilometrowej długości instalacja zostanie zakotwiczona jeszcze w pierwszej połowie 2016 roku prawdopodobnie w okolicach japońskiej wyspy Cuszima. Jeżeli prototyp spełni pokładane w nim nadzieję, pełnoskalowa wersja wynalazku planowana jest już na rok 2020.

[źródło i grafika: businessinsider.com]