Thinking Machine to nietypowy program szachowy. Stworzona przez Marka Walczaka i Martina Wattenberga symulacja, zamiast rozważać wszystkie możliwości w tajemnicy krzemowych układów, by na końcu zaskoczyć swojego żywego przeciwnika błyskotliwym ruchem, dokładnie prezentuje graczowi swój tok myślenia.

Program pokazuje swój sposób myślenia w oryginalny sposób. Thinking Machine kreśli na szachownicy pomarańczowe i zielone linie, oznaczające potencjalne ruchy własne oraz człowieka. Intensywność koloru oznacza, na ile korzystny jest ten ruch według maszyny. Jak nietrudno się domyśleć, już po pojawieniu się pierwszych kilkunastu linii trudno się połapać w toku myślenia algorytmu. I być może właśnie to jest największą zaletą Thinking Machine – program pokazuje nam nie tylko jak skomplikowane są procesy myślowe, ale też przypomina, że wiedzieć nie znaczy rozumieć.

Koncepcja została zaprezentowana po raz pierwszy już w 2003 roku i od tego czasu program Thinking Machine odwiedzał wystawy na całym świecie. Twórcom wielokrotnie w tym czasie proponowano budowę działających w ten sposób szachownic. Ostatecznie, w tym roku, Thinking Machine, w wersji 6., trafiła do sieci, dzięki czemu każdy może się zmierzyć ze sztuczną inteligencją, która nie ma przed nami niczego do ukrycia.

[źródło i grafika: popularmechanics.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!