WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Todd Howard zapewnia, że Bethesda nie pójdzie w gry-usługi

O nadchodzącym wielkimi krokami Falloucie 76 informowaliśmy Was już wiele razy. Gra zapowiada się na naprawdę ciekawe podejście do uniwersum Fallout, które wpisuje się wręcz idealnie w popularny ostatnio schemat gry-usługi. Todd Howard zapewnił jednak w rozmowie dla serwisu GamesIndustry, że jest to droga, jaką Bethesda nie chce nieustannie podążać.

Co ciekawe, studio ma już na koncie kilka takich produkcji. Mowa o Fallout Shelter, The Elder Scrolls: Legends oraz The Elder Scrolls Online, które wiodą spokojny żywot z licznymi aktualizacjami i dodatkami powiększającymi zawartość. Innymi słowy – istne gry-usługi z wiecznym życiem, do którego grona dołączy Fallout 76 już 14 listopada. Wyglądało więc na to, że Bethesda powoli przerzuca się na nowy styl gier (zupełnie jak Ubisoft, który planuje w tej kwestii naprawdę wielkie rzeczy) i raz na zawsze odejdzie od kończących się przygód.

My łączymy wiele rzeczy, o czym ludzie często zapominają. Elder Scrolls Online to jedna z największych gier online na świecie, mamy Fallout Shelter, którego nadal aktualizujemy i Elder Scrolls: Legends. Ktokolwiek powiedział, że „To przyszłość i ta część gamingu [kończące się gry single – dop. red]  już umiera” zawsze okazywał się być w błędzie. My chcemy spróbować wszystkiego. Przez długi czas chcieliśmy spróbować gry multiplayer i mieliśmy na to pomysł. 

Warto przypomnieć jeszcze inną rozmowę Howarda, w której to zapewnił, że Bethesda z pewnością nie porzuci gier dla pojedynczego gracza. Możemy więc być pewni, że zapowiedziany The Elder Scrolls VI i Starfield postawią na single-player.

Źródło: GamesIndustry