Pojazdy autonomiczne zaczną być przydatne dla ludzkości dopiero wtedy, kiedy na ich pokładach będą zaimplementowane dokładne mapy świata. Czyli, jak się okazuje, może już wkrótce.

Wiele firm ściga się równolegle o miano lidera w dziedzinie samo-sterujących się samochodów. Swoją cegiełkę planuje do tego dołożyć holenderski producent samochodowych systemów nawigacyjnych TomTom, który rozpoczyna właśnie współpracę z Boschem w celu stworzenia map z prawdziwego zdarzenia. Pierwszym krokiem miałyby być wszystkie drogi w Niemczech, później sukcesywnie dodawana byłaby reszta Europy oraz Ameryka Północna. Jak na razie, nie znamy żadnych konkretnych dat, ale Bosch sugeruje, że celem jest koniec obecnej dekady.

Bosch odpowiada za stronę techniczną przedsięwzięcia, między innymi dostarczając samochody zdolne do testowania nowych map. Testowanie już ma miejsce na drogach I-280 w USA i A81 w Niemczech. Według TomTom, dotychczasowa praca nad mapami tej firmy będzie przydatna jedynie w małym stopniu, bo to, co trzeba stworzyć dla autonomicznych samochodów musi być znacznie dokładniejsze. Nic w tym dziwnego, informacji musi być na tyle dużo, by samochód sam z siebie mógł określić na którym jest pasie oraz gdzie znajdują się znaki, czy sygnały świetlne.

Samochody będą dostosowane również o bieżącej aktualizacji danych, mają same wychwytywać zmiany na drodze, które później zostaną przesłane do centrali i zweryfikowane. Wygląda na to, że TomTom i Bosch będą próbować wspólnie pozyskać kupców dla swojej technologii, nie wiadomo jednakże, kto zostanie szczęśliwym nabywcą. Wydaje się to być całkiem dobrym pomysłem na ekspansję dla przedsiębiorstw takich jak TomTom, biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach prawie każdy smartfon i wyższej klasy samochód ma wbudowany GPS.

[źródło: theverge.com; zdjęcie: wsj.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej