Kilka ostatnich lat nie było najlepszych dla japońskich konglomeratów. Sprawy w Toshibie mają się zaś coraz gorzej. Po ogromnym księgowym skandalu, który wyszedł na jaw w zeszłym roku firma skończyła tracąc 4.5 miliarda dolarów za rok fiskalny 2015. To doprowadziło do zlikwidowania na całym świecie 7800 stanowisk dla obniżenia kosztów. A w tej fali zwolnień, jak donosi Toshiba, ma wkrótce zniknąć ponad 14 000 dalszych miejsc pracy.


7610, czyli około połowy zwolnień, ma pochodzić z działów elektroniki użytkowej oraz komputerów osobistych. Kolejne 4590 miejsc ma pochodzić z branży półprzewodników. 3449 pracownikom zaproponowano wcześniejsze pakiety emerytalne. W sumie jest to około 7% światowych pracowników firmy, ich liczba wynosi 198 741.

Z powodu ewentualnej sprzedaży działu PC, cięcia tam prawdopodobnie nie znaczą wiele. Problem jest znacznie większy gdy mówimy o branży półprzewodników. Toshiba i jej partner SanDisk są jednymi z niewielu producentów pamięci flash typu NAND, razem z IMFT, SK Hynix oraz Samsung. Obie firmy spotkały się z problemami finansowymi i SanDisk sprzedano ostatnio Western Digital. Jeśli WD nie będzie w stanie przywrócić SanDiska, a Toshiba dalej będzie mieć problemy finansowe możemy stracić jednego z producentów NAND, co może spowodować spadek podaży i co za tym idzie wzrost cen tych produktów.

[źródło i grafika: eteknix.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej