Studio produkcyjne Virtual Reality o nazwie UNLTD ogłosiło dziś, że pracuje właśnie nad pierwszym w historii interaktywnym serialem sci-fi zrealizowanym w technologii VR.

Podczas przemówienia na SXSW, przedstawiciel firmy zapowiedział nadejście Trinity – serialu, z akcją osadzonym w świecie, w którym ludzkość od dawna uznawana jest za wyginiętą. Na Ziemi przed zagładą chowa się garstka androidów, należących do robotycznego ruchu oporu, który to staje naprzeciwko osobliwości skłonnej do wymazania ich z powierzchni planety.

Po zaserwowaniu wypowiedzi o tym, jak trudne jest tworzenie filmu skierowanego na rynek Virtual Reality, producent John Hamilton obiecał, że Trinity będzie doświadczeniem pozwalającym widzom na „poruszanie się” po epizodzie na sposoby, które nie są dostępne przy tradycyjnym oglądaniu. Serial zostanie podzielony na pięć piętnastominutowych odcinków, które zostaną opublikowane na wszystkich dostępnych platformach wirtualnej rzeczywistości.

Aby dostarczyć fanom wystarczająco immersyjnego doświadczenia, UNLTD zdecydowało się na stworzenie swojej własnej, unikatowej kamery, aby za jej pomocą nakręcić Trinity. Efekty połączenia tego z całą masą efektów wizualnych na najwyższym poziomie, interaktywnymi silnikami i scenariuszem w 360 stopniach, możemy zobaczyć na powyższym zwiastunie.

Coraz więcej projektów mimowolnie dzieli fanów z powodu umotywowanej aspektami finansowymi ekskluzywności, gwarantowanej przez producentów sprzętu, miło jest więc zobaczyć jakąś inicjatywę, która dla odmiany współpracuje ze wszystkimi platformami. Odpowiedzialnym za projekt jest dyrektor Patrick Boivin, pionier techniki wideo zwanej stop-motion. Dokładna data premiery Trinity pozostaje póki co nieznana, ale pilot zostanie wysłany do wybranych partnerów tej jesieni.

źródło: engadget.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!