WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Trump jednak spotka się deweloperami i omówi kwestie brutalnych gier

Ubiegłe tygodnie nie rzucają najlepszego światła na gry wideo. Wszystko zaczęło się od tragicznej strzelaniny w jednej z amerykańskich szkół, po której głos w sprawie wziął gubernator stanu Kentucky i członek izby Rhode Island. Oczywiście wszystko zostało nagłośnione przez media i ostatecznie doszło do tego, że swoje trzy grosze zdecydował się dorzucić nawet prezydent USA, Donald Trump.

Od początku plany te polegały na zorganizowaniu spotkania Trumpa z deweloperami w celu porozmawiania na temat wpływu brutalnych gier wideo na dzieci i młodzież. Jednak po oficjalnym ogłoszeniu tych zamiarów w sieci pojawiło się oświadczenie organizacji skupiającej producentów i wydawców gier, że ci nie otrzymali żadnego zaproszenia od Białego Domu.

ESA i jej członkowie nie otrzymali zaproszenia na spotkanie z prezydentem Trumpem.

Zarówno USA, jak i cały świat grają w te same tytuły. Jednak poziom przemocy z wykorzystaniem broni jest tam wyższy niż w innych krajach. Liczne autorytety zapoznały się z naukowymi publikacjami i stwierdziły, że nie da się powiązać treści prezentowanej przez medium z przemocą w świecie rzeczywistym.

Branża gier wideo w USA ma długą tradycję współpracy z rodzicami. Od przeszło 20 lat grom przyznaje się odpowiednie klasyfikacje wiekowe za pośrednictwem Entertainment Software Rating Board. Dokładamy wszelkich starań, by dostarczyć narzędzia, które pomogą graczom i ich rodzicom w podejmowaniu świadomych decyzji dotyczących rozgrywki.

Jednak wczoraj korespondent stacji telewizyjnej NBC ujawnił na swoim Twitterze, że Biały Dom zaczyna już wysyłać zaproszenia. Czy to zwykłe opóźnienie? Tego nie wiadomo, ale możemy być pewni, że to spotkanie (o ile w końcu do niego dojdzie) ma szansę wpłynąć na branże… mam nadzieję, że pozytywnie.

Źródło: twitter.com,  cdaction.pl