Niedawno w sieci mówiło się dużo na temat rzekomych planów Twittera do zmiany limitu 140-tu znaków na tweet, ale wygląda na to, że firma właśnie zrezygnowała z tego pomysłu.

Podczas dziesiątej rocznicy istnienia Twittera, CEO firmy Jack Dorsey potwierdził podczas występu w The Today Show, że portal pozostanie przy swoim dotychczasowym limicie znaków. Argumentował to tym, że „jest to odpowiednie ograniczenie”. Ciężko jednak mieć pewność, że jest to ostateczna decyzja, gdyż Dorsey w przeszłości potrafił zmieniać swoje postanowienia.

W czasie wywiadu Dorsey ogłosił stanowisko firmy w kwestii balansu między wolnością słowa a wszelkiemu internetowemu trollingowi, twierdzą, że użytkownicy Twittera dysponują odpowiednimi narzędziami, aby własnoręcznie bronić się przed negatywnymi treściami:

W Twitterze zawsze chodziło o kontrolę. Ludzie mogą śledzić kogo tylko chcą, a naszą pracą jest umożliwienie im odnajdywania najważniejszych i liczących się dla nich informacji. Istnieją tweety promujące przemoc, co jest wbrew naszemu regulaminowi, użytkownicy dostają więc możliwość blokowania ich autorów.

Najwyraźniej łatwiej to się robi mając do dyspozycji „jedynie” 140 znaków…

[źródło i grafika: wholesaleclearance.co.uk]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej