System ten będzie oczywiście zarezerwowany wyłącznie do Fortnite na wielu platformach. Nie jest to specjalnie dziwny ruch po stronie Epic Games, ponieważ przewaga sprzętowa momentami może zniszczyć przyjemność z gry.

Z pewnością każdy z Was może nie tyle korzystał, co słyszał o korzystaniu z tradycyjnej klawiatury i myszki podczas grania na konsolach, a nawet smartfonach. O ile dla używającego ich gracza jest to komfortowe i (zazwyczaj) lepsze, to niezbyt wpisuje się to w zasady fair-play względem przeciwników. Pomiędzy precyzją kontrolera, a tej oferowanej przez tradycyjną myszką jest zazwyczaj ogromna przepaść. Niestety gracze decydują się na takie ułatwienia, co niezbyt podoba się deweloperom.

Czytaj też: wyciekł gameplay z Fortnite Mobile na Samsung Galaxy S9+

Widać to zwłaszcza w przypadku Fortnite, gdzie śmierć zazwyczaj wywołuje u nas sporo emocji. Zwłaszcza w tych ostatnich pojedynkach na mapie. Wtedy raczej nikt nie chce spotkać gracza ze znacznie precyzyjniejszym sprzętem, który podłącza do konsoli lub smartfona jakimiś przejściówkami. Dlatego też Epic Games (o czym poinformował pracownik zajmujący się marketingiem – JustMooney1) zaczął pracować nad mechanizmem rozdzielającym, a następnie dobierającym graczy, którzy korzystają z danego zestawu peryferiów. Przyda się to zwłaszcza w przypadku Fortnite na PS4, który przecież oferuje natywne wsparcie dla klawiatury i myszki.

Fortnite na Androida już nie jest ograniczony do urządzeń Samsunga

Źródło: Arstechnica
Zdjęcia: Epic Games, Arstechnica

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!