W Hiszpanii wszczepiono pacjentowi implant klatki piersiowej – mostek wraz z fragmentami żeber – wykonany z tytanu w technologii druku 3D. Mężczyzna stracił część kości w wypadku choroby nowotworowej. Niestety ubytek był zbyt duży, żeby dało się zbudować protezę ze standardowych elementów. Taka składanka byłaby gorzej dopasowana i z czasem jej właściwości ulegałyby tylko pogorszeniu.

Dlatego też lekarze z Hospital Universitario de Salamanca za pomocą tomografu komputerowego wykonali skan 3D klatki piersiowej pacjenta (a raczej tego, co z niej zostało) i na tej podstawie postanowili przygotować idealnie dopasowaną protezę. Firmę mogącą sprostać wymaganiom projektu znaleziono dopiero na drugim końcu globu – w Australii.

ribcage2

Mająca swoją siedzibę w australijskim Melbourne firma Anatomics specjalizuje się w druku 3D i dysponuje drukarką Arcam używającą strumienia elektronów do druku z tytanowego proszku. Urządzenie kosztuje 1,3 miliona dolarów i to dzięki niemu udało się wykonać pierwszy tego typu implant na świecie. Wydrukowana w Australii konstrukcja została wysłana pocztą lotniczą do Hiszpanii, gdzie zespół lekarzy z Salamanki wszczepił ją pacjentowi.

W 12 dni po zabiegu pacjent opuścił szpital i czuje się dobrze. My natomiast możemy się już zacząć zastanawiać, kiedy tego typu spersonalizowane implanty trafią pod strzechy polskich szpitali, będąc oczywiście refundowane przez NFZ.

[źródło i grafika: gizmodo.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej