WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Uber wsparty przez firmę rosyjskiego miliardera

Uber wchodzi na nowe rynki i tworzy przy tym kolejne kontakty. Przykładowo LetterOne, międzynarodowa firma inwestycyjna otwarta przez rosyjskiego miliardera, Michaiła Fridmana właśnie wsparła najbardziej wartościowy startup świata kwotą 200 milionów dolarów. Pieniądze mają posłużyć Uberowi do rozszerzenia działalności na rynkach wschodzących.

LetterOne powstała w 2013 roku. Swoją siedzibę ma w Luksemburgu. Firma koncentrowała się do tej pory na energetyce i telekomunikacji (w które Fridman inwestował już wcześniej). W ostatnich czasach przedsiębiorstwo zaczęło się interesować inwestycjami w „globalne szanse rozwoju technologii zaawansowanego stopnia”.

Uber dobrze wpasowuje się w tę wizję, ponadto sam ma szansę skorzystać z partnerstwa. Choć tytan przewozu osób dominuje na rynku w USA, za granicą przeważnie jest wyprzedzany przez konkurencję – chińską Didi Kuaidi, indyjską Olę, czy Grab w Azji południowo-wschodniej. Wspólnie z amerykańskim Lyftem, firmy te sformowały coś na kształt koalicji przeciw Uberowi. Partnerstwo z LetterOne ma na celu polepszyć wiedzę Ubera o rynkach wschodzących.

Innymi słowy, jeśli Uber ma dominować globalnie, musi dostosować się do klimatu ekonomicznego danego kraju i obowiązujących lokalnie zwyczajów. Przykładowo, w Indiach i na Filipinach Uber pozwala pasażerom płacić gotówką, gdyż lepiej wpasowuje się to w kulturę tych państw.

200 milionów to może niezbyt wiele dla firmy wartej 60 miliardów, niemniej strategiczny partner może okazać się wart znacznie więcej niż sama inwestycja.

[źródło i grafika: wired.com]