Komisja Europejska chce aby serwisy zajmujące się strumieniowaniem różnych materiałów poświęcały co najmniej 30% swoich katalogów na treści produkowane lokalnie.

Pomysł ma zostać poddany pod głosowanie w grudniu i będzie miał on kluczowe znaczenie dla wielu platform. Najmniejszy problem może mieć Netflix, który już teraz zbliża się do 30% treści europejskich. Sama Unia już niedługo opublikuje raport, w którym pokazane będzie ile procent zasobu danego serwisu to treści europejskie. Taka decyzja może skutkować tym, że w zależności od miejsca zamieszkania do strumieniowania będą dostępne kompletnie inne rzeczy, tak aby spełniały one wymagane 30%.

Serwisy streamingowe będą mogły też spełnić wymagania poprzez pozyskiwanie treści europejskich, zamawianie ich w Europie czy wpłacanie do krajowych funduszy produkcyjnych. Czy uważacie, że narzucanie takich limitów ma sens i przyniesie coś dobrego? Czy jak zwykle ucierpią na tym końcowi użytkownicy?

Wiemy kto zagra Geralta w serialu Wiedźmin od Netflix!

Źródło: https://venturebeat.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej