WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Bez kategorii

Unia Europejska chce podzielić Google na różne działy

To niepierwszy raz, kiedy firma zza oceanu, a co dopiero Google, krzyżuje miecze w różnych sprawach z Unią Europejską. Tym razem chodzi o dwie strony maski Google – tę komercyjną i tę wyszukiwarkową.

Nie wiadomo kiedy Google urosło do rang gigantycznych korporacji. Jakiś czas temu była to jeszcze mała firma, której czołowym produktem była wyszukiwarka haseł w internecie. Dziś poza tym, że domena google. stanowi sporą część stron startowych, to jeszcze używamy tej strony bardzo często do wyszukiwania. To wręcz synonim. Jednak poza samą stroną, na co dzień korzystamy również z Gmaila, YouTube, przeglądarki Chrome, albo chociażby systemu Android, czyli rzeczy pochodzących bezpośrednio od Google. Mamy zatem wspomniane przeze mnie na początku dwie strony maski. Teraz Unia Europejska wysłała zapytanie do giganta z Mountain View, czy ten mógłby oddzielić wyszukiwarkę od reszty komercyjnych usług, albo badań, które zresztą firma również prowadzi. Jeśli wszystko pójdzie po myśli UE, to wówczas odbędzie się głosowanie w czwartek, do którego chętnie przysiądą ludzie Europejskiej Partii Ludowej oraz Europejskich Socjalistów i Demokratów.

Jednakże warto zapamiętać jedno, niezależnie od przebiegu głosowania, Parlament Europejski nie będzie w stanie zmusić Google do podzielenia go na 2 sektory (Google to w końcu koncern amerykański). Chociaż trzeba przyznać, że sytuacja jest intrygująca. Chociaż Unia nie może zmusić tego giganta do zmiany, to może jakoś wpłynąć na jego decyzję. W 2009 roku UE wymusiło na Microsofcie zmianę w Windows 7, która uwzględniałaby podczas instalacji systemu, wybór innej przeglądarki niż Internet Explorer. Pozostaje czekać tydzień i zobaczyć jak rozwinie się owa sytuacja.

[źródło: engadget.com, zdjęcie: frazpc.pl]