WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Unia Europejska główną przyczyną wyniszczania amerykańskich lasów?

Unia Europejska zniszczy lasy. Amerykańskie, nie nasze. Tak daleko sięgają jej macki. A przynajmniej tego obawiają się badacze z amerykańskiej organizacji Climate Central, zajmującej się analizą danych dotyczących klimatu. Według opublikowanego niedawno przez nią raportu, Unia odpowiada za wycinkę ogromnych połaci lasów w południowo-wschodnich stanach USA. Przeprowadzana wycinka ma być znacznie bardziej agresywna od wycinki dżungli amazońskiej. Szacuje się, że tylko w latach 2000-2012 wycięto 1/3 wszystkich lasów.

Za dewastację amerykańskiego środowiska naturalnego odpowiadać ma ogromna chciwość Amerykanów… nie, przepraszam, tego oczywiście nie napisano… ogromny apetyt Europy na drewniane pelety, stosowane jako paliwo w zachodnioeuropejskich elektrowniach. Spośród 4,4 milionów ton pelet wyprodukowanych w ubiegłym roku w USA, aż 98% trafiło do Europy, żeby spłonąć w naszych bezlitosnych, drewnożerczych piecach.

Największym spośród wszystkich odbiorców paliwa jest Wielka Brytania, która odpowiada aż za 73% całego zużycia. Na podium tego niezbyt moralnie chwalebnego współzawodnictwa mieszczą się jeszcze Holandia (12%) i Belgia (7%). Pozostałe kraje Europy mają na sumieniu łącznie 6% amerykańskich lasów wycinanych na opał.

Skąd wynika tak wielkie zapotrzebowanie zachodniej Europy na drzewny granulat? Ma to związek z wyśrubowanymi celami dotyczącymi energii elektrycznej wytworzonej ze źródeł odnawialnych. Okazuje się, że o wiele łatwiej jest po prostu przerobić stare elektrownie węglowe na opalane drewnem, niż pokryć pochmurne wyspy brytyjskie panelami fotowoltaicznymi.

Wielka Brytania zakłada, że do 2020 roku źródła odnawialne zapewnią 15% jej zapotrzebowania na energię elektryczną. Aby to osiągnąć, Brytyjczycy planują uzyskiwać ze spalania biomasy 6 GW mocy. Nie jest to wygórowany cel – już w 2012 roku udało im się osiągnąć ponad połowę tego, wytwarzając 3,4 GW. Największa brytyjska i jedna z największych w Europie elektrowni – Drax Power Station – przechodzi właśnie proces częściowej konwersji ze spalania węgla na spalanie biomasy. Już w tym roku spali ona 6 milionów ton pelet, a w 2017 roku, kiedy proces ma zostać zakończony, jej zapotrzebowanie zwiększy się do przeszło 7 milionów ton.

Climate Central widzi w spalaniu drewna dwa poważne zagrożenia. Pierwsze, bardziej oczywiste, to wycinka dużej powierzchni lasów. Drugie natomiast, to czasowy wzrost stężenia dwutlenku węgla w powietrzu. Las spalony w ciągu roku, odrasta bowiem później przez kilkadziesiąt i dopiero osiągnięcie takiej samej biomasy jak ta przed wycinką, oznacza, że pochłonął z powrotem tyle CO2 ile wyemitowano przy jego spaleniu.

[źródło i grafika: techinsider.io]