Greenlight został uruchomiony w sierpniu 2012 roku. Usługa cieszyła się sporą popularnością i pozwoliła na zyskanie rozgłosu przez wiele niezależnych produkcji, które faktycznie zasługiwały na sławę. Problemem okazały się jednak praktyki coraz częściej prowadzone przez deweloperów – w zamian za głosy użytkowników, pozwalające wybić się danym tytułom, gracze otrzymywali np. darmowe klucze do pełnych wersji. Innym problemem były żarty użytkowników, zgłaszających do programu gry niezwykle słabe, bądź w ogóle nieistniejące. Przyszedł więc czas na reakcję ze strony Valve.

Poza odejściem od nazwy Greenlight i przerzuceniem się na Steam Direct, amerykańska firma planuje większą uwagę przyłożyć do weryfikacji zgłaszanych produkcji. W stworzonej ankiecie zapytano graczy, jak wysoka powinna być opłata za możliwość dodania gry do Stam Direct. Z zebranych głosów okazało się, że optymalna wysokość wspomnianego progu to między 100 a 5000 dolarów. Dodatkowo ma się pojawić więcej papierkowej roboty – wymagane będą dokumenty weryfikujące istnienie dewelopera czy regulujące sprawy podatkowe.

Usługa Steam Direct ma pojawić się w użyciu już wiosną tego roku. Czy faktycznie poprawi ona jakość gier niezależnych, popularyzowanych przez platformę Valve?

[Źródło i grafika: neowin.net]

 

 

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej