Na ostatniej imprezie z dziennikarzami zorganizowanej przez Valve nadchodząca gra karciana Artifact nie była jedynym tematem do rozmów. Właściciel firmy, Gabe Newell ujawnił, że w końcu mogą rozpocząć prace nad grami.

Skąd ta nagła zamiana zapytacie? Otóż jednej z najbogatszych ludzi na świecie stwierdził, że przez ostatnie lata jego pracownicy nie bez powodu skupiali się na rozwoju Steama oraz autorskiego sprzętu. Mowa oczywiście o usłudze Steam VR, Controllerze, Linku oraz systemie HTC Vive, który wnosi wirtualną rzeczywistość na znacznie wyższy poziom. Dzięki takiej taktyce teraz Valve może dostarczać fanom nie tylko sprzęt, ale również gry.

Pozytywną cechą projektu Vive jest to, że […] ten dał nam możliwość rozwinięcia naszego wewnętrznego doświadczenia w projektowaniu sprzętu. Pięć lat temu nie mieliśmy inżynierów elektryków i ludzi, którzy wiedzą, jak robić roboty. Teraz nie ma praktycznie żadnego projektu w przestrzeni sprzętowej, na który byśmy się nie zdecydowali. Możemy zaprojektować autorskie chipy, jeśli zajdzie potrzeba, możemy zrobić wzornictwo przemysłowe i tak dalej. 

Możemy się więc domyślać, że Valve skupi się w najbliższym czasie na grach obsługujących wirtualną rzeczywistość, ale nie tylko. Wraz z zapowiedzią Artifact z ust popularnego Gabena padły słowa: ”Hura! Valve ponownie zacznie dostarczać gry.”. To w połączeniu z oświadczeniem na Reddicie, mówiącym o nadchodzącym tytule dla jednego gracza, może wskazywać, że szykuje się nam powrót jednej z wielkich serii. Half-Life? Portal? Mam nadzieje, że oba!

Szef największej platformy cyfrowej dystrybucji gier ujawnił również, że zawsze zazdrościł firmie Nintendo, ponieważ była w stanie tworzyć jednocześnie sprzęt i przystosowane do niego gry. Czy Steam Machines to dopiero początek?

Źródło: wccftech.compcgamer.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!