Na oficjalnej stronie tegorocznych targów Gamescom pojawiła się informacja o wystąpieniu Valve… ale nie w takiej formie, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Valve stworzyło wokół siebie tak oddanych fanów, że nawet po kilku niespecjalnie owocnych latach działania w segmencie gier wideo, nadal wyczekuje się od tego studia czegokolwiek nowego. Idealną ku temu okazją są zbliżające się targi Gamescom 2018, które właśnie za sprawą tej firmy mogły przejść do historii. Prezentacja kontynuacji serii Half-Life? Portala? Nawet nieco więcej informacji o tej niezbyt ciepło przyjętej karciance Artifact byłoby czymś ciekawym. Ale nie – na targi wybiera się Valve GmbH.

To niemiecki oddział, który z grami ma tyle wspólnego, co Intel z utrzymywaniem wstecznej kompatybilności na chipsetach starszej generacji. Valve GmbH zajmuje się jedynie finansami w firmie, co potwierdza sama jego obecność na targach. W hali. Za zamkniętymi drzwiami. Zarezerwowana wyłącznie dla spotkań biznesowych. Innymi słowy – na prezentacje nowych gier i sprzętu nie ma co liczyć, co (przynajmniej dla mnie) jest ogromnym rozczarowaniem. Zadowoliłbym się czymkolwiek nawet na temat tej karcianki!

Źródło: gamescom.global, op. własne

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej