VERITAS (Very Energetic Radiation Imaging Telescope Array System) to zestaw czterech teleskopów 12-metrowej średnicy umieszczonych w Obserwatorium Whipple’a w amerykańskim stanie Arizona. Optyczne teleskopy rejestrują promieniowanie Czerenkowa, czyli światło powstające pod wpływem zderzeń wysokoenergetycznego promieniowania z ośrodkiem. To samo zjawisko, które odpowiada także za charakterystyczną poświatę wydobywającą się z reaktorów atomowych, pozwala na obserwację kosmicznych źródeł promieniowania docierającego do ziemskiej atmosfery.

Urządzeniu udało się właśnie zaobserwować docierające do Ziemi promieniowanie gamma pochodzące z galaktyki PKS 1441+25 znajdującej się w połowie drogi pomiędzy nami a granicą obserwowalnego wszechświata. Oznacza to, że wysokoenergetyczne fotony zostały wyemitowane jeszcze przed powstaniem układu słonecznego.

PKS 1441+25 jest galaktyką aktywną (a konkretnie: blazarem). Oznacza to, że w jej centrum znajduje się supermasywna czarna dziura, a spadające na nią ogromne ilości materii powodują powstawanie silnych dżetów. Błyski promieniowania gamma powstają, kiedy wyrzucane w dżetach skupiska materii zderzają się ze sobą z dużą prędkością.

Dotychczas nie wiedziano dokładnie gdzie zlokalizowane są źródła rozbłysków gamma. Dzięki pomiarom dokonanym przez VERITAS oraz Fermi Gamma-Ray Space Telescope określono, że chociaż źródło na pewno zlokalizowane było wewnątrz wystrzeliwanego przez blazar dżetu, to znajdowało się ono zaskakująco daleko od napędzającej cały proces czarnej dziury. Okazuje się, że odległość dzieląca je od byłej gwiazdy wynosi około 5 lat świetlnych, czyli więcej niż dzieli Ziemię od gwiazd układu alfa Centauri (przy czym 5 lat świetlnych jest wartością przybliżoną – wiemy na pewno, że odległość jest większa niż pół roku świetlnego).

Przy okazji, dzięki obserwacji rozbłysku pochodzącego z galaktyki PKS 1441+25, wiemy więcej o intensywności pozagalaktycznego promieniowania tła, czyli światła wypełniającego wszechświat, będącego sumą wszystkich kiedykolwiek wyemitowanych (a jeszcze niezaabsorbowanych przez żadną materię) fotonów. Pozagalaktyczne promieniowanie tła stanowi „szum” przez który musiał przedrzeć się opisywany rozbłysk gamma, żebyśmy byli w stanie go zaobserwować.

[źródło i grafika: phys.org]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!